Litertura polska

Oglądasz posty znalezione dla frazy: Litertura polska





Temat: Polsko-niemiecki mit?
Do Uopolskich Strzylców Prowda zacióngajóm ...
Seminarium nt. „Tragedie XX wieku na Śląsku” w ramach cyklu Spotkań
„Regionalizm w nauczaniu historii”.

Miejsce: Strzelce Opolskie
Partner: Starostwo Powiatowe w Strzelcach Opolskich

Walki o Górny Śląsk 1918-1921 prof. Dr hab. Ryszard Kaczmarek
Uniwersytet Śląski

- granice etniczne na Górnym Śląsku w XVIII/XIX wieku
- geneza nacjonalizmów
- proces tworzenia się narodów
o język
o religia
o partie polityczne
- pierwsza konfrontacjach ugrupowań politycznych w wyborach
- I Powstanie Śląskie
- przyjęcie koncepcji plebiscytu na Górnym Śląsku
- utworzenie Landratu Oberschlesien
- propaganda plebiscytowa
- tezy strony niemieckiej o propagandzie plebiscytowej
o historyczne argumenty propagandowe
o przywódcy polscy i niemieccy w propagandzie
o autonomia czy odrębny Land?
o niesprawiedliwość procesu plebiscytowego
o udział w głosowaniu osób z poza Górnego Śląska
o gospodarcze argumenty propagandowe
o represje jako argument propagandowy
- wyniki plebiscytu
- linia Korfantego
- III Powstanie Śląskie
- nazizm na Górnym Śląsku

Rok 1945 na Górnym Śląsku Dr Bernard Linek PIN – Instytut
Śląski

- różna pamięć różnych grup ludnościowych na temat lat po 1945 roku
o pamięć wypędzonych
o polskie działania związane z legitymizacją przyłączonych ziem
- ideologia „ziem piastowskich” podstawą działań odwetowych względem
Niemców
- obozy
o sowieckie
o prokuratorskie
o starościańskie
o wysiedleńcze
o przykopalniane (do 1949 roku)
- nasza ojczyzna stała się dla nas obcym państwem ... - literatura tematu
o „Powrót Śląska Opolskiego do Polski
o „Rok pierwszy w powiecie strzeleckim”
o „Obozy na Śląsku Opolskim w systemie powojennych obozów
w Polsce (1945-1950). Historia i implikacje”
o „Polityka antyniemiecka na Górnym Śląsku w latach 1945-1950”
o „Przyłączenie Śląska Opolskiego do Polski 1945-1948”
o „Niemcy w Polsce 1945-1950. Wybór dokumentów”






Temat: IMPREZY, KONCERTY CZY WYSTAWY ARABSKIE
DNI KULTURY ALGIERSKIEJ W POLSCE
DNI KULTURY ALGIERSKIEJ W POLSCE
Warszawa, Kraków, Poznań, Malbork, Gdynia, 10 listopada - 16
listopada 2005

więcej na: www.culture.pl/pl/culture/artykuly/
wy_in_dni_kultury_algierskiej_w_polsce

Instytut im. Adama Mickiewicza wraz ze swoimi algierskimi
przyjaciółmi organizuje DNI KULTURY ALGIERSKIEJ W POLSCE.

PROGRAM DNI KULTURY ALGIERSKIEJ W POLSCE

czwartek, 10 listopada 2005

Inauguracja: Orkiestra z Mostaganem, Harmonica, Filharmonia
Narodowa w Warszawie, godz. 20.00
Wystawa Foto Casbah, Galeria Prezydencka, 10-16 listopada 2005
Pokaz filmu KRONIKA LAT POŻOGI, Kino "Muranów" w Warszawie, godz.
20.00
Wystawa: MINIATURY, Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie, 9-18
listopada 2005

piątek, 11 listopada 2005

Pokaz filmu OMAR GATLATO, Kino "Muranów" w Warszawie, godz. 20.00
Cheb Miloud - muzyka Rai, godz. 22.00; DJ Souhil godz. 23.00, Klub
M25 w Warszawie
Grupa Harmonica, Klub Ucho w Gdyni, godz. 20.00

sobota, 12 listopada 2005

Orkiestra z Mostaganem, Akademia Muzyczna w Warszawie, godz. 19.00
Casbah Jazz, Akademia Muzyczna w Warszawie, godz. 20.00
DJ Souhil, Klub Foksal 19 w Warszawie, godz. 23.00
Pokaz filmu GRUDZIEŃ, Kino "Muranów" w Warszawie, godz. 20.00
Grupa Harmonica, Dom Kultury w Malborku, godz. 17.00 Cheb Miloud,
Klub "Pod pretekstem" w Poznaniu, godz. 20.00

niedziela, 13 listopada 2005

Pokaz filmu CYTADELA, Kino "Muranów" w Warszawie, godz. 20.00

poniedziałek, 14 listopad 2005

Państwowy Zespół Muzyki Andaluzyjskiej, Studio S1 w Warszawie,
godz. 19.00
Wystawy: książki, Sahara, dywany, ceramika, Biblioteka Uniwersytetu
Warszawskiego, 14-27 listopada 2005

wtorek, 15 listopada 2005

Casbah Jazz, Teatr Mały w Warszawie, godz. 19.15
Konferencja "Współczesna Algieria", Centrum Multimedialne Foksal 19
w Warszawie, godz. 12.00
Państwowy Zespół Muzyki Andaluzyjskiej, Akademia Muzyczna w
Krakowie, godz. 19.00

środa, 16 listopada 2005

Konferencja "Literatura algierska", Biblioteka Uniwersytetu
Warszawskiego, godz. 11.00
Wystawa JACEK POREMBA, "Fabryka Trzciny" w Warszawie

Miejsca wydarzeń:
WARSZAWA
Sala Kameralna Filharmonii Narodowej, ul. Moniuszki 5
Klub M25, ul. Mińska 25
Akademia Muzyczna w Warszawie, ul. Okólnik 2
Klub Foksal 19, ul Foksal 19
Teatr Mały, ul. Marszałowska 104/122
Studio 1 Koncertowe Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, ul.
Woronicza 17
Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, ul. Dobra 56/66
Galeria Prezydencka, ul. Miodowa 6
Kino "Muranów", ul. Gen. Andersa 1






Temat: RZECZPOSPOLITA nierządem stoi ! Dość tej hucupy !
RZECZPOSPOLITA nierządem stoi ! Dość tej hucupy !
Dosc tej hucupy gudlaje !!

"Oszczerczy antypolonizm stanowi integralna skladowa ofensywy prowadzonej
przeciwko wewnetrznej i zewnetrznej suwerennosci Polski.
Antypolonizm tej wojny ma takze charakter wojny religijnej.

"Dziwnym" trafem, wspólczesny antypolonizm i jego nieodlaczny antykatolicyzm,
wspólbrzmi z calym dwudziestowiecznym antykatolicyzmem swiatowej masonerii.
Mistrz masonskiej Lozy Wielkiego Wschodu Francji - Ragache, oznajmil otwarcie,
iz glównym przeciwnikiem masonerii jest Kosciól katolicki, w Polsce "dobrze
zorganizowany". (...)

Jezeli do obsesyjnych oskarzen o "antysemityzm" zdazylo sie juz przyzwyczaic
kilka kolejnych pokolen Polaków - w tym równiez pokolenie, którego okolo 120
000 przedstawicieli przeplacilo zyciem za ratowanie okolo 300 000 Zydow - to
kampania oskarzania Polaków o wspóludzial w hitlerowskiej esterminacji Zydow,
jest wrecz zbrodnia propagandowa w tej krucjacie przeciwko katolickiej Polsce:
ekstremalna,
przestepcza w literze prawa miedzynarodowego - forma syjonistycznego
antypolonizmu." fragmenty "Strach byc Polakiem" Henryk Pajak

Oddajmy głos żydowskiemu poecie Antoniemu Słonimskiemu, jego chyba nikt nie
może posądzić o antysemityzm.
W roku 1924 tak pisał na łamach filosemickiego pisma" Wiadomości Literackie":

„Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew, fałszywy i nikczemy stosunek Żydów
do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów,
jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą sie
na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o
nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzieć".

"Strzezcie sie kwasu faryzejskiego, ktorym jest obluda. A nie ma nic ukrytego,
o czym by sie nie dowiedziano." Sw.Lukasz 12,1-2

Średnie pokolenie rodaków wychowane jest w komunistycznym systemie i przesiąkło
mentalnie wszystkimi tymi negatywnymi cechami, które komunizm ze sobą niósł i
propagował w społeczeństwie celowo bądź mimochodem (biernością, apatią,
narzekaniem na rzeczywistość, postawami roszczeniowymi w stosunku do państwa,
wygodnictwem itd.) Młode pokolenie, które zdawało się być szansą dla nowej
Polski też jest w dużej cześci chore (poddawane działaniu i niezwykłe podatne
na liberalno-nihilistyczne prądy niemal we wszystkich dziedzinach życia
społecznego, kulturowego, umysłowego, wyzute z wartości patriotycznych,
religijnych, rodzinnych, niezwykle hedonistyczne i co gorsze w swym hedonizmie
całkowicie bezwstydne - karly) również nie może stanowić zaczynu zdrowego
narodu.

www.POLONICA.net



Temat: Polski szowinizm na Slasku
Polski szowinizm na Slasku
Ponizsze wypowiedzi nie sa rzadkoscia!
"Breslau - Ein Reisefuhrer. Wracamy do innego stolika aby móc obserwowac
schodki Ratusza popijajac pszeniczne piwo. Jest czas by rzucic okiem na plan
miasta. Az "szczypie w oczy" ten nacjonalizm czy wrecz szowinizm polski w
nazewnictwie ulic i placów Wroclawia. Pilsudski, Pulaski, Traugutt.
Kosciuszko, Dmowski, Drobner, Dubois, Kollataj, "Henryk ale tatarzyn
Sienkiewicz", jeszcze: "Powstancy Slascy", Warszawscy, Partyzanci, itd., itd.
Brakuje tylko "Ogniem i mieczem", "Czterech pancernych" i powrotu Bieruta do
Uniwersytetu. Historycznych osobowych - slaskich nazw - dla ulic, placów -
brak, moze gdzies na obrzezu miasta?"

www.echoslonska.com/0201/aktuell/020103ak_EwaldBienia_BreslauRajza.htm

Dlaczego uczniowie slazcy musza uczyc sie na pamiec "Litwo ojczyzno moja"? Od
kiedy Litwa jest ojczyzna Slazakow? Dlaczego nie ma w programach w szkolach
na Slasku nic o Eichendorffie (Lubowice), Hauptmann (Jelenia Gora -
Jagniatkow), Freytag (Kluczbork), itd. Dlaczego w bibliotekach i ksiegarniach
na Slasku nie mozna kupic ksiazek napisanych przez pisarzy ziemi slaskiej:
Eichendorff, Hauptmann, Freytag, Heym, Bienek, Piontek i dziesiatki innych
(znanych) badz setek innych - mniej znanych. Kultura i literatura slaska jest
bardzo bogata. Celowe jej "uciskanie" wywoluje naturalnie wrazenie, ze ona
nie istnieje.To praktykowala PRL, ale od 1989 wiele sie nie zmienilo. Regaly
w ksiegarniach lub w bibliotekach slaskich uginaja sie od takich
Mickiewiczow, Sienkiewiczow, Norwidow, Kochanowskich, Rejow, Konopnickich
oraz innych duchowi slaskiemu obych pisarzy i poetow, podczas gdy o
miejscowych pisarzach nic sie nie znajdzie. Kiedy sie w koncu na Slasku
skonczy ten polski szowinizm, dyskryminacja kultury slaskiej i inne
rodzaje "przesladowan" ?




Temat: Czy Polacy nie lubią Ślązaków?
Arnold7 : "Polski szowinizm na Śląsku"
Wklejam w całości z
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=9537068
Polski szowinizm na Slasku
Autor: arnold7
Data: 07.12.2003 18:28 + odpowiedz na list

Ponizsze wypowiedzi nie sa rzadkoscia!
"Breslau - Ein Reisefuhrer. Wracamy do innego stolika aby móc obserwowac
schodki Ratusza popijajac pszeniczne piwo. Jest czas by rzucic okiem na plan
miasta. Az "szczypie w oczy" ten nacjonalizm czy wrecz szowinizm polski w
nazewnictwie ulic i placów Wroclawia. Pilsudski, Pulaski, Traugutt.
Kosciuszko, Dmowski, Drobner, Dubois, Kollataj, "Henryk ale tatarzyn
Sienkiewicz", jeszcze: "Powstancy Slascy", Warszawscy, Partyzanci, itd., itd.
Brakuje tylko "Ogniem i mieczem", "Czterech pancernych" i powrotu Bieruta do
Uniwersytetu. Historycznych osobowych - slaskich nazw - dla ulic, placów -
brak, moze gdzies na obrzezu miasta?"

www.echoslonska.com/0201/aktuell/020103ak_EwaldBienia_BreslauRajza.htm

Dlaczego uczniowie slazcy musza uczyc sie na pamiec "Litwo ojczyzno moja"? Od
kiedy Litwa jest ojczyzna Slazakow? Dlaczego nie ma w programach w szkolach
na Slasku nic o Eichendorffie (Lubowice), Hauptmann (Jelenia Gora -
Jagniatkow), Freytag (Kluczbork), itd. Dlaczego w bibliotekach i ksiegarniach
na Slasku nie mozna kupic ksiazek napisanych przez pisarzy ziemi slaskiej:
Eichendorff, Hauptmann, Freytag, Heym, Bienek, Piontek i dziesiatki innych
(znanych) badz setek innych - mniej znanych. Kultura i literatura slaska jest
bardzo bogata. Celowe jej "uciskanie" wywoluje naturalnie wrazenie, ze ona
nie istnieje.To praktykowala PRL, ale od 1989 wiele sie nie zmienilo. Regaly
w ksiegarniach lub w bibliotekach slaskich uginaja sie od takich
Mickiewiczow, Sienkiewiczow, Norwidow, Kochanowskich, Rejow, Konopnickich
oraz innych duchowi slaskiemu obych pisarzy i poetow, podczas gdy o
miejscowych pisarzach nic sie nie znajdzie. Kiedy sie w koncu na Slasku
skonczy ten polski szowinizm, dyskryminacja kultury slaskiej i inne
rodzaje "przesladowan" ?




Temat: CODZIENNA ŚCIĄGAWKA Z JĘZYKA POLSKIEGO
Historia ortografii polskiej
Polacy przyjęli alfabet łaciński, nie wystarczający do wyrażania wszystkich
dźwieków języka polskiego, stąd - bardzo niedoskonały początkowo system
oznaczania dźwięków, później - trudności w ortografii.

W zabytkach XII i XIII w. jedna litera mogła oznaczać różne podobne dźwięki: np.
l = l lub ł;
s może oznaczać s, ś,, z, ź, sz, ż

W wieku XIV zjawiły się dwuznaki:
cz = c, cz lub ć;
sz = sz lub ż;
ss = s
itd., a miękkość oznaczano przez "y" lub "i":
kony = koń,
syano = siano.

PIERWSI REFORMATORZY: Jakub Parkoszowic (ok. poł. XV w.), ks. St. Zaborowski
(pocz. XVI w.), drukarz Seklucjan (poł. XVI w.), drukarz Januszowski (kon. XVI
w.). Dopiero w końcu XVIII w. gramatyka ks. Onufrego Kopczyńskiego utrwaliła
pisownię.

Warszawskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk pracowało nad zmianą pisowni, ale
wybuch powstania listopadowego w 1830 r. uniemożliwił zakończenie sprawy.
Polska Akademia Umiejętności w Krakowie w 1891 r. ogłosiła reformę ortografii
(jako tzw. pisownię według Akademii).

Na zjeździe historyczno-literackim im. Mikołaja Reja w 1906 r. w Krakowie
zostały uchwalone nowe przepisy jako tzw. "Pisownia Zjazdu Rejowskiego".

W 1918 r. Polska Akademia Umiejętności na podstawie ankiety ustaliła nową
pisownię jako tzw. "Pisownię Łosia".

Wreszcie w 1936 roku. Komitet Ortograficzny, powołany przez Akademię
Umiejętności w porozumieniu z Ministerstwem W.R.i O.P., z udziałem delegatów
Ministerstwa W.R.i O.P., Polskiej Akademii Literatury, wszystkich towarzystw
naukowych, nauczycielskich, związków literackich i stowarzyszeń wydawców
ustalił zasady pisowni, a Minister W.R.i O.P., zarządził wprowadzenie NOWEJ
pisowni od 1 września 1936 r.




Temat: O TZW. & & #35 8222;POWSTANIACH ŚLĄSKICH& & #35 8221;
Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):

> Nigdy nie jest tak, ze jedna strona jest totalnie zła a druga kryształowa
> czysta. Nie ulega też dla mnie wątpliwości, że były też ofiary po stronie
> niemieckiej. Ale ofiary były te były znacznie mniejsze od ofiar polskich.
> Mówisz, że polska historiografia uwypukla tylko sprawę mordów na Polakach a
> pomija morderstwa na Niemcach. Pewnie masz rację. Ale w takim razie dlaczego
o
> tych sprawach nie piszą Niemcy. Tego juz nie rozumiem. Ja osobiście chętnie
> poznałbym jakieś wypadki morderstw na Niemcach w okresie plebiscytu i powstań
> śląskich. Mówię poważnie bez ironii czy złośliwości. Problem myslę polega i
na
> tym, że takich wypadków było stosunkowo niewiele natomiast morderstw na
> Polakach cała masa więc i tych udokumentowanych wypadków jest znacznie
więcej.
> A książkę Polloka oczywiście sprawdzę, czy są tam dane rzekomych ofiar. Jak
> będa miał te dane będą mógł je zweryfikować z innymi źródłami.
Tyle, ze twoje dotychczasowe wypowiedzi swiadczyly o tym, ze strona polska
byla „krysztalowo czysta”. Nie chce licytowac, kto kogo wiecej zabil. Nie znam
tez niemieckiej literatury. Slyszalam tylko, ze wyczuwa sie w niej
odpowiedzialnosc za 2 wojny swiatowe a to wyklucza nachalna tendencyjnosc. Czy
tak jest faktycznie – na dzien dzisiejszy nie jestem w stanie tego
zweryfikowac. Mimo wszystko, wydaje mi sie, ze jednak Niemcy tez pisza, a
przynajmniej m.in. na taka literature powoluje sie tez p.Pollok.
I jeszcze jedno: w czasie powstan Slask nie lezal w Polsce, a wiec te powstania
byly wymierzone przeciwko owczesnemu, wlasnemu panstwu na rzecz przylaczenia
Slaska do obcego panstwa. Czy wyobrazasz sobie, co by sie dzialo gdyby teraz
wybuchlo powstanie na rzecz przylaczenia Slaska do Niemiec? Jak myslisz, kto
kogo by bardziej mordowal? Wystarczy spojrzec na histeryczne reakcje Polakow na
sama mysl o slaskiej narodowosci i autonomii. Dlatego uwazam, ze jesli ktos sie
oburza na Niemcow, ze bronili swej ojczyzny, to powiniem z pokora przyjac
przynajmniej slaska autonomie. Konsekwentnie.




Temat: autonomia jest OK!
autonomia jest OK!
Hasło autonomia dla Śląska jest ponętna dla wszystkich. Popatrzmy zatem jakie
treści w hasło autonomia wkłada czołowy jej piewca na tym forum Arnold,
S`loonzok:

arnold7 napisał:

> Wiez regionalna mozemy budowac wlasnie w oparciu o historie i ludzi -
> autochtonow, ktorzy ta historie znaja, a o ktorej przez kilkadziesiat lat
nie
> mielismy prawa mowic.

Arcykr odpowiedział:
Czyli w proponowanej przez ciebie wizji mają być równi i równiejsi:
autochtoni (zworniki więzi) i przyjezdni (którzy aby nie
uchodzić za aspołeczych, muszą się pomysłom autochtonów, średnio gorzej
wykształconych i o mózgach silniej zatrutych ołowiem,
podporządkować). Z drugiej strony, przyjezdni w historycznych
granicach G. Śląska stanowią większośc, czyli to, co proponujesz, ma być
demokracją, tylko dyktatem mniejszości.

Odpowiedź arcykr jest dobra nic dodać nic ująć, przepraszam, że pozwoliłem
sobie pana zacytować.

A teraz popatrzmy jak ten piewca autonomii widzi rolę kultury na Śląsku:
>
Regaly w ksiegarniach lub w bibliotekach slaskich uginaja sie od takich
Mickiewiczow, Sienkiewiczow, Norwidow, Kochanowskich, Rejow, Konopnickich
oraz innych duchowi slaskiemu obych pisarzy i poetow, podczas gdy o
miejscowych pisarzach nic sie nie znajdzie. Kiedy sie w koncu na Slasku
skonczy ten polski szowinizm, dyskryminacja kultury slaskiej i inne
rodzaje "przesladowan" ?
>
uważajcie Polacy, mieszkańcy Śląska, uważajcie Ślązacy, gdy arnold i spółka
dorwie się do władzy w autonomicznym regionie Śląskim, to z księgarń zostaną
usunięte dzieła polskich pisarzy. Zamiast promować kulturę Polską, będzie się
promować kulturę śląską, precz z szowinizmem Polskim, woła zdaje się arnold.
Pytanie gdzie ta kultura Śląska, gdzie ci pisarze śląscy. Arnold ma
odpowiedź:
>
Dlaczego nie ma w programach w szkolach
na Slasku nic o Eichendorffie (Lubowice), Hauptmann (Jelenia Gora -
Jagniatkow), Freytag (Kluczbork), itd. Dlaczego w bibliotekach i ksiegarniach
na Slasku nie mozna kupic ksiazek napisanych przez pisarzy ziemi slaskiej:
Eichendorff, Hauptmann, Freytag, Heym, Bienek, Piontek i dziesiatki innych
(znanych) badz setek innych - mniej znanych. Kultura i literatura slaska jest
bardzo bogata.
>
Tak , bogata jest kultura Śląska, literatura pisana w czysto Śląskim języku
niemieckim, „zrozumiała” i dla Polaków i Ślązaków. Tak, Polacy będą musieli
się podporządkować wielowiekowej kulturze Śląskiej. Wszak są przyjezdni,
uważajcie Polacy Ślazacy, co ma wam arnold do zaproponowania. Tak, masz rację
to się trzyma kupy, Arnold.




Temat: IMPREZY, KONCERTY CZY WYSTAWY ARABSKIE
IV Dni Kultury Muzułmańskiej - zmiany
IV Dni Kultury Muzułmańskiej

5 Czerwca 2004 - 19 Czerwca 2004

IV Dni Kultury Muzułmańskiej w Polsce, GDAŃSK 2004

Plan spotkań

5 czerwca (sobota) 2004 r.

Spotkanie autorskie z Piotrem Ibrahimem Kalwasem. Promocja nowowydanej
książki "Salam".

Miejsce spotkania: Meczet przy ul. Abrahama 17a (róg ul.Polanki).
Godzina 11.00

12 czerwca (sobota) 2004 r.

Biesiada tatarska. Wspólna biesiada z przedstawicielami mniejszości tatarskiej
w Gdańsku. Wieczór wspomnień, degustacja tradycyjnych potraw tatarskich.

Miejsce: Tawerna Mestwin, Gdańsk ul. Straganiarska
Godzina: 17.00

18 czerwca (piątek) 2004 r.

Wprowadzenie do literatury arabskiej i języka arabskiego.

11.00-12.00 Wykład wprowadzający
12.15-13.45 Warsztaty języka arabskiego

Miejsce spotkania: Ratusz Staromiejski w Gdańsku, ul. Korzenna 33/35

Prowadzenie: dr George Yacoub, lektor języka arabskiego w Instytucie
Islamistyki i Arabistyki Uniwersytetu Warszawskiego.

19 czerwca(sobota) 2004 r.

Panel dyskusyjny pt. Islam w Polsce.

Ratusz Staromiejski w Gdańsku ul. Korzenna 33/35
Godzina 11.00-13.00

Uczestnicy spotkania:

Mufti Rzeczpospolitej Polskiej Tomasz Miśkiewicz
Prof. Andrzej Chodubski, Uniwersytet Gdański
Prof. Janusz Danecki, Uniwersytet Warszawski
Prof. Jan Tyszkiewicz, Uniwersytet Warszawski
Maciej Konopacki
Dr Ali Miśkiewicz, Uniwersytet Warszawski
Dr Hajtham Abu-Rubb, Uniwersytet Beir-Zait
Ali Abi-Issa, Liga Muzułmańska
Dr Aneta Chybicka, Uniwersytet Gdański
Dr George Yacoub, Uniwersytet Warszawski
Lista w trakcie aktualizowania.

Wstęp wolny. Prosimy o rezerwacje miejsc na warsztaty językowe
18 czerwca br. Kontakt do Organizatorów 509070050.




Temat: Czy Slazak to Niermiec!?
braveheard napisał:

> Dzieki za te linki.
> Bylo by swietnie jak bys mogl znalesc to zrodlo.
> 100 tys znaczylo by, ze 20% mieszkancow Wroclawia w 1914 bylo Polakami.
> Z drugiej strony w jedym z tych linkow pisza, ze w 1918 bylo ok 20
tys.Polakow
> w Wroclawiu(tu tez nie podaje sie zrodla). Powiedz sam cos to nie pasuje,
gdzie
>
> sie podzialo te 80 tys. w ciagu tych 4 lat.
w tym zródle jest napisane,że wyjechali do Polski-powstanie panstwa polskiego

tu sa organizacje polskie we wrocławiu:
W XVIII XIX w. ośr. myśli oświeceniowej, także wystąpienia przeciwko
germanizacji, w obronie pol. ludności Śląska, przeciwko policyjnemu systemowi
rządów państwa prus. (1793, 1796, 1817, 1831); ośr. pol. kultury w zaborze
prus.: m.in. pol. studenci i wykładowcy na Uniw. Wrocł. (katedra języków i
literatury słow., prowadzona m.in. przez W. Cybulskiego i W. Nehringa; 1851 78
W. Kraiński lektor języka pol. na uniw.), 1836 86 działało Tow. Lit.-Słow.,
przebywali we Wrocławiu okresowo lub stale pol. działacze polit., uczeni,
pisarze i artyści (m.in.: H. Kołłątaj, J. Wybicki, K. Libelt, J.S. Bandtkie,
J. Ursyn Niemcewicz, A. Asnyk, J. Kasprowicz); jeden z ośr. ruchu
słowianofilskiego (1848 zjazd); po 1812 (edykt emancypacyjny) szybki rozwój
gminy żyd. (ścieranie się prądów asymilacyjnych i ortodoksyjnych doprowadziło
do wybierania 2 rabinów i modlenia się w oddzielnych synagogach), Berlinem;
rozwój żeglugi na Odrze (1897 1901 rozbudowa portu); wzrosła liczba ludności z
ok. 100 tys. (1840) do ok. 500 tys. (1909).
Od poł. XIX w. i w okresie międzywojennym pomimo przynależności do Niemiec
działalność pol. organizacji i instytucji, m.in. Tow. Pol. Górnoślązaków, Tow.
Górnośląskie, Tow. Akademików Górnośląskich (zasługi w popularyzacji języka
pol. i historii Polski), Tow. Przemysłowców Pol., Tow. Handlowe Pol., ZPwN,
Pol. Tow. Szkolne, Dom Pol., Tow. Biblioteki Lud.; 1920 zorganizowano Tow.
Opieki nad Górnoślązakami i Pol. Biuro Plebiscytowe; od 1928 wyd. Głos
Wrocławski (dodatek Dziennika Berlińskiego); po dojściu Hitlera do władzy
prześladowania Żydów, IX 1939 organizacje pol. zlikwidowane, działacze
uwięzieni. W czasie II wojny świat. 4 podobozy obozu koncentracyjnego Gross-
Rosen, 7 oddziałów roboczych, gł. jeńców sowieckich, 25 obozów pracy
przymusowej, 1939 45 więzienie karne (ok. 20 tys. więźniów różnej narodowości,
ok. 1 tys. osób zginęło), 1939 44 więzienie śledcze (ponad 20

zródło-encyklopedia multimedialna PWN




Temat: Wyodrebnianie się jezyka kaszubskiego i slaskiego
Nie masz racji. W przeciwienstwie do kaszubskiego slaski nigdy nie byl
samodzielnym jezykiem. Zgadzam sie z toba, ze "z naukowego punktu widzenia nie
ma ścisłej i precyzyjnej granicy pozwalającej odróżnić dialekty tego samego
języka, od dwóch różnych języków", chociaz porownanie pomiedzy polskim a
slowackim jest za daleko idace. Wlasciwie az do 19 wieku slowacki byl zwykle
traktowany jako dialekt czeskiego.

Natomiast jesli chodzi o kaszubski to juz w 19 wieku powsazechnie byl
traktowany jako odreby jezyk: zarowno przez lingwistow jak i przez samych
Kaszubow. Juz wowczas tworzono literature po kaszubsku. Chociaz az do 19 wieku
jezykiem literackim Kaszubow byl polski, chociaz Pomorzu drukowano tez ksiazki
po "wendyjsku".

W przypadku Slaska az do calkiem niedawna nikt nie wyodrebnial slaskiego jako
odrebnego jezyka. Spojrz wstecz - "od zawsze" slaski i polski (w sensie jezyka)
to byly synonimy. Pierwsze zapisane zdanie po polsku pochodzi ze Slaska. Kiedy
w XVII wieku w Opolu i w Brzegu drukowano ksiazki dla Slazakow byly to ksiazki
po polsku. Nawet wladze niemieckie w XIX wieku nie traktowaly slaskiego jako
odrebnego jezyka. Mowienie o jezyku slaskim przed XX wiekiem to wylacznie
ideologia. Sukcesy polskiego ruchu narodowego na Slasku w XIX wieku bazowaly na
wspolnocie jezyka i religii (na Slasku Cieszynskim nawet wspolnoty religijnej
nie bylo), bo przeciez nie historycznej. Dlaczego Slazacy w XIX/pocz XX wieku
powszechnie uznali sie za Polakow a nie za Czechow? Kto glosowal na polskie
listy wyborcze? Czy ci sie podoba, czy nie Slaski nie rozni sie od literackiej
Polszczyzny (ktora jest przeciez sztucznym tworem) bardziej niz goralski,
kociewski i co najmiej kilka innych gwar (dialektow?). Odrzuc ze slaskiego
czesc NOWOZYTNYCH zaporzyczen z niemieckiego i co ci zostanie - chinski?

Oczywiscie, nie znaczy to, ze slaski jako odrebny jezyk nie moze powstac. Do
tego potrzebna jest powszechnie uznany jezyk literacki - nie kilka zbiorkow
lokalnych poetow, bo to samo znajdziesz po Bilgorajem.

A zreszta, jesli chodzi o podobienstwa to domowy jezyk milionow Niemcow z
ponocy (rozne dialekty Niederdeutsch) jest bardziej podobny do niederlandzkiego
niz do niemieckiego. I czego to dowodzi?



Temat: Polski szowinizm na Slasku
arnold7 napisał:

> Ponizsze wypowiedzi nie sa rzadkoscia!
> "Breslau - Ein Reisefuhrer. Wracamy do innego stolika aby móc obserwowac
> schodki Ratusza popijajac pszeniczne piwo. Jest czas by rzucic okiem na plan
> miasta. Az "szczypie w oczy" ten nacjonalizm czy wrecz szowinizm polski w
> nazewnictwie ulic i placów Wroclawia. Pilsudski, Pulaski, Traugutt.
> Kosciuszko, Dmowski, Drobner, Dubois, Kollataj, "Henryk ale tatarzyn
> Sienkiewicz", jeszcze: "Powstancy Slascy", Warszawscy, Partyzanci, itd., itd.
> Brakuje tylko "Ogniem i mieczem", "Czterech pancernych" i powrotu Bieruta do
> Uniwersytetu. Historycznych osobowych - slaskich nazw - dla ulic, placów -
> brak, moze gdzies na obrzezu miasta?"
>
> www.echoslonska.com/0201/aktuell/020103ak_EwaldBienia_BreslauRajza.htm
>
> Dlaczego uczniowie slazcy musza uczyc sie na pamiec "Litwo ojczyzno moja"? Od
> kiedy Litwa jest ojczyzna Slazakow? Dlaczego nie ma w programach w szkolach
> na Slasku nic o Eichendorffie (Lubowice), Hauptmann (Jelenia Gora -
> Jagniatkow), Freytag (Kluczbork), itd. Dlaczego w bibliotekach i ksiegarniach
> na Slasku nie mozna kupic ksiazek napisanych przez pisarzy ziemi slaskiej:
> Eichendorff, Hauptmann, Freytag, Heym, Bienek, Piontek i dziesiatki innych
> (znanych) badz setek innych - mniej znanych.

".

Tak pisal "slaski" pisarz o Slazakach heheheheheheheheheheheeheh

cytat z Horsta Bienka:" Kopalnia,
gospoda, kościól, łóżko - to cztery słupki górnośląskiego baldachimu, albo
mówiąc dosadniej: pracować, chlać, modlić się, spółkować - z tym był
Górnoślazak właściwie szczęśliwy".

Kultura i literatura slaska jest
> bardzo bogata. Celowe jej "uciskanie" wywoluje naturalnie wrazenie, ze ona
> nie istnieje.To praktykowala PRL, ale od 1989 wiele sie nie zmienilo. Regaly
> w ksiegarniach lub w bibliotekach slaskich uginaja sie od takich
> Mickiewiczow, Sienkiewiczow, Norwidow, Kochanowskich, Rejow, Konopnickich
> oraz innych duchowi slaskiemu obych pisarzy i poetow, podczas gdy o
> miejscowych pisarzach nic sie nie znajdzie. Kiedy sie w koncu na Slasku
> skonczy ten polski szowinizm, dyskryminacja kultury slaskiej i inne
> rodzaje "przesladowan" ?
>
>

Kiedy zamkniemy was w rezerwatach pozwolimy wam sie uczyc belkotu slaskiego no
i wasz ulubiony napoj bryna bedzie rozdawany za darmo!!!!




Temat: Ślonsko godka w mediach
Kto Kryje sie pod patzle
patzle napisał:

> mili forumowicze,
>
> jezeli chodzi o moja osobe, to jestem uczniem klasy maturalnej liceum i jak
> pisalem wczesniej przygotowuje sie do napisania mojej pracy (konspektu) na
> mature ustna z jezyka polskiego na temat "terytorialne zroznicowanie
> wspolczesnej polszczyzny".
>
> naturalnie zdaje sobie sprawe, ze slaska mowa z punktu widzenia slazakow jest
> postrzegana jako odrebny jezyk, to jest wasz punkt widzenia i jest to OK. ale
> dla mnie, nie-slazaka, lecz polaka ktory piszac swoja prace opiera sie na
> teorii literatury jezykoznawczej wedle ktorej to "slonsko godka" zalicza sie
do
>
> polskich dialektow, moj punkt widzenia musi byc z owa literatura zgodny, nie
> mam innego wyjscia. dlatego tez uwazam to za zbedne by pouczac mnie czym dla
> kogo jest slaska mowa, bo erstens zarowno moj jak i wasz punkt widzenia
uwazam
> za OK, a zweitens rozwazanie kwestii klasyfikacji slaskiej mowy jako
odrebnego
> jezyka badz jednego z dialektow polszczyzny mija sie w zupelnosci z celem
oraz
> intencja mojego wczesniejszego postingu.
>
> ksiazki jezykoznawcze na temat dialektow polskich, w tym slaskiego,
oczywiscie
> posiadam i nie grozi mi tym samym mowienie nie na temat. interesowala mnie
> tylko sytuacja slaskiej mowy w zyciu codziennym, a przede wszystkim jej
> wystepowanie w mediach (jezeli w ogole wystepuje, bo tego wlasnie do konca
nie
> wiem). chcialem w ten sposob uatrakcyjnic swoja prace, tzn. nie wymieniac
tylko
>
> mase czysto teoretycznych cech danych dialektow (w tym wypadku mowy
slaskiej),
> ale rozwniez wspomniec cos o obecnej pozycji danego dialektu w mediach i
zyciu
> codziennym. moze ktos jest mi jednak w stanie podac konkrety, tytuly
czasopism
> slaskich (pisanych po slasku), wystepujace audycje radiowe/ telewizyjne na
ten
> temat, etc. ? nie chce sie bowiem bardzo w to wglebiac, bo w swoim referacie
> mam tylko 15 minut na przedstawienie kazdego polskiego dialektu,a to
cholernie
> malo czasu... :/
>
> pozdrawiam
Ramen5:
Ciekawy maturzysta-ale chyba z Niemiec nie z Polski,ktory nie uzywa polskich
znako typu ż,ć
Uzywa erstens,zweitens,posting .Moim zdaniem jakis kiepski agent typu:J 23 albo
Stirliz.
Zachowuje sie jak Piotr ktory trzy razy zaparl sie Jezusa.
W dodatku rzeczowniki pisze z malej litery-tak postepuja Niemcy na forum,bo w
jezyku niemieckim pisze sie wszystkie rzeczowniki z duzej litery




Temat: Czy Mickiewicz byl Polakiem czy Litwinem???
A teraz Cie oswiece Slaski debilu
Gość portalu: Rebe Frank napisał(a):

> byl taki jeden walniety w ciemie Rabin nazywal sie Rebe Jakub Frank
> antytalmudysta i mesjanista
> - miedzy innymi uznal Nowy Testament jako 6 ksiage Tory i sie orzchcil
> w ramach jednej wspolnej wiary. Duzo Zydow zwolennikow Rebe Jakob Frank
> chrzcilo sie - otrzymujac polskie nazwiska jak np. Mickiewiczow
>
> Stad wlasnie wiedzial polski wieszcz Adam Mickiewicz jak ma Wojski grac na
> Shofar zakrecanym kretym aby echo wzywajace do szabasowej ciszy i modlitwy
> gralo
>
Rod Mickiewiczow po rusku Mićkiewiczow nie mogl sie wywodzic od tego Frankistow
z prostej przyczyny Mickiewiczowie juz w 15 wieku sa wymieniani wsrod
nowogrodzkich rodzin szlacheckiech ,ale skad debilowaty Slazak ma wiedziec
takie rzeczy..........

Rowniez rodzina ze strony matki z frankistami nie miala nic wspolnego.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9069678
Adam Mickiewicz – Żydzi jak Henryk Grynberg piętnowali mickiewiczologów,
krytykujących fałszerstwo o rzekomym żydowskim pochodzeniu wieszcza. Dziś
jednoznacznie obalono to twierdzenie po znalezieniu przez białoruskiego
badacza dokładnych danych o szlacheckim rodowodzie matki naszego wieszcza.
Profesor Odrowąż Pieniążek z Muzeum Literatury udowodnił u matki Mickiewicza
Barbary Majewskiej pochodzenie tatarskie. Rodzina spolonizowana od trzech
pokoleń. Szlacheckie pochodzenie.
Antysemickie utwory. Księgi Narodu i Pielgrzymstwa Polskiego- księga 15 O
gajowym i Żydach: O takim jednym... napisany w 1832 roku. Przed przypowieścią
O gajowym i Żydach. „Są między wami, którzy mówią cudzoziemcom o ojczyźnie
swej, zaczynają od tego co w jej prawach i ustanowieniach niedoskonałe było i
niedobre, drudzy zaś zaczynają od tego co piękne i naprzód godne widzenia.
Powiedzcie teraz, którzy z nich są głupi gospodarze, a którzy rozumni i
którzy gości do domu zaproszą”.




Temat: Wszechpolacy
Wszechpolacy
Teraz część (coraz większa niestety część) polskiej
młodzieży przywdziewa brunatne koszule, których barwa
z dnia na dzień czyni ową młodzież już nie tyle
polską, co WSZECHPOLSKĄ (to chyba taki synonim od
WSZECHWIEDZĄCA i WSZECHMOGĄCA...). Są krzykliwi (czego
nie lubię), kiepsko wykształceni (co mnie mierzi) oraz
posługują się gestami i symbolami jako żywo
przypominającymi ich ideowych protoplastów z roku 1933
i lat późniejszych (co napawa mnie przerażeniem).

Jerzy Grotowski – bodaj największy twórca
nowoczesnego, polskiego teatru – stawiał pierwsze
kroki w Rzeszowie, no to gród nad Wisłokiem chciał
uhonorować reżysera choćby nazwą ulicy. Nic z tego...
WSZECHPOLACY nie dopuścili do podobnej hańby, bo
artysta miał nieszczęście być członkiem PZPR. Nie
dopuścili, choć ręczę, że w całym swoim krzykliwym
życiu nie widzieli ani przez moment żadnej jego
sztuki.

Potem był Brzechwa. Cudowny, kochany, wspaniały
Brzechwa, na którym uczyłem się ojczystego języka i...
mądrości. Okazało się, że Brzechwa za nic nie może być
patronem jednej ze szkół podstawowych, bo mu
wynaleziono semickie korzenie.

Teraz przyszła pora na Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Otóż
krakowscy WSZECHPOLACY przy poklasku Ligi Polskich
Rodzin ustalili, iż Boy – genialny pisarz, tłumacz i
kpiarz – jest hańbą dla miasta i zażądali usunięcia
wszelkich po nim pamiątek: pomnika, nazwy ulicy i
nazwy szkoły. A dlaczego? A dlatego, że, „łobuz”
jeden, nie znosił kleru katolickiego... Wykpiwał go,
piętnował i wyszydzał. WSZECHPOLACY twierdzą też WSZEM
WOBEC, że... hitlerowcy słusznie Boya rozstrzelali, bo
ten ujął się za poniżanymi w Katolandzie
homoseksualistami i kolaborował z Rosjanami (pierwsze
słyszę!).

I wiecie co? Boję się, że brunatni WSZECHPOLACY mają w
tym naszym biednym kraju taką siłę – coraz większą
siłę – że Boy z Krakowa zniknie. Na szczęście nigdy
nie zniknie z kanonu literatury francuskiej, gdzie
miejsce ma ugruntowane i zacne.

Ktoś zapyta: „A co to za problem? Czy warto kruszyć
kopie o Boya?”. Warto! Bo jak się ruguje Grotowskich,
Brzechwów i Boyów, to wkrótce miejsce ich dzieł
zastępują książeczki typu „Mein Kampf”. I dlatego się
boję...

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7923585




Temat: Wrzesień 1939 na Śląsku
Gość portalu: hobbbirt napisał(a):

> Sprawa jest rzeczywiścien ciekawa. A może ktoś zna prawdziwą (niekoniecznie
> poprawną politycznie) literaturę na temat historii Śląska ? Tak się składa,
że
> jestem potomkiek polskich "emigrantów", którzy przybyli na Śląsk grubo po
1945
> roku. Moim zdaniem nie da się zrozumieć historii regionu bez uwzględnienia
> wkładu "niemieckiego" (śląskiego?). Widzę nieprawdopodobną różnicę pomiędzy
> kulturą tych z za Brynicy i rodowitych mieszkańców. Kiedyś byłem przekonany,
że
>
> moi dziadkowie przenieśli się do - po prostu - innego regionu Polski. Teraz -

> gdy lepiej poznałem kulturę tutejszych autochtonów - czuję się trochę jak
> okupant. To szok cywilizacyjny odwiedzić śląską wieś, a następnie pojechać w
> kieleckie lub do Galicji. Wystarczy spojrzzeć na drogi. Gdyby nie powstania
to
> dziś z Gliwic do Katowic jechało by się dwupasmówką ! (innych przykładów
można
> mnożyć na kopy). Więc - abstrahuję od Hitlera - może lepiej by było, żeby
> Cesarz Willi dał se spokój z tą niepotrzebną wojną ? Co takiego pozytywnego
> Polska zrobiła w ciągu tych 80 lat dla Śląska, czego Niemcy nie zrobiły -
dajmy
>
> nato - dla Meklemburgi lub Westwalii. Może podyskutujemy ?

-gratuluja!, post godny podziwu?!, poczytej se trocha histori, nie tyj, ktora
opisuja niedoszli autorzy ksiazek, ktore nie maja chwytu, a jok maja to tylko -
jednorazowo..., ale tyj prawdziwej!
-a wisz co Polacy zrobili m.in. dla Ciebie i twoich najblizszych, to ze mioles
dach nad glowa i co jesc, u Niemcow nie wiadomo czy bys sie urodzil



Temat: >>>Dola_kobiety_zgwalconej_ISLAM<<<
O tym, czy KORAN, HADISY nawoluja do tych okrucienstw, o ktorych piszesz, nie
moge sie zgodzic. Jesli masz racje, prosze mi podac dokladne strony i rodzialy,
wesety itd. W sporze, jaki tocze, co do kwiorzeczosci ISLAMU, wielu odwolywalo
sie do barbarzynstwa... Prosze o otwarcie KORANU i znalezienie odpowiednich
fragmentow. Co do Hadisow i innych interpretacji KORANU, powstawaly one w
okolicznosciach ciaglej walki, to miedzy spadkobiercami po Mahomecie, to w
czasie wojen krzyzowych itd. Podkreslam, ze jest to winik powiazania sposobu
regulacji zycia spolecznego z zyciem religijnym. Czyz Papiez nie nawowywal do
Wojen Krzyzowych? Tak w imie grobu chrystusowego, ktory niby byl zagrozony ze
strony niewiernych Muzulmanow, ktorzy uwazaja Jezusa za Proroka. A wiec
agrumenty Papieza nie byly uzasadnione. Ksiazeta i wladcy rowniez nawolywali do
walk. Przypomne Krzyzakow na Warmii i Mazurach. Te przyklady wskazuja na
powiazanie religii z polityka w Europie. Z tym samym mielismy do czynienia w
krajach islamskich. A bitwa pod Grunwaldem w 1410 roku... Zarowno Krzyzacy jak
i Polacy mieli na ustach tego samego Boga, i szli pod oblicze tego samego Boga.
Zauwazam pewna nieprawidlowosc. Wszyscy staraja sie niezauwazac granicy
rozgraniczajacej w ISLAMIE zycie duchowe od polityki prowadzonej w imie ISLAMU.
Ta roznica jest zauwazalna w Europie, bo wyraznie podkreslono, ze nalezy oddac
cesarzowi co cesarskie, a Bogu co boskie. W Islamie jest to scisle powiazane,
ale to nie oznacza, ze sam Islam nawiazuje do walki. Bo jesli isc tym tokiem
rozumowania, to trzeba przyznac, ze niemieccy ksiazeta chrzesijanscy, ktorzy
probowali np podbic ziemie polskie w imie walki z poganstwem, a faktycznie w
celu zagrabienia naszych ziem, takze przywlaszczyli sobie prawo do zabijania,
cwiartowania w imie Boga i Biblii, bo przeciez tak robili. Kiedys sie mieczem
nawracalo...na sluszna, jedyna religie... Tylko ze fragmenty o tych slynnych
rycerzach itd, nie znajdziemy w Biblii, bo byly to powiesci swieckie
opowiadajce o okrucienstwach i mestwie. W Islamie natomiast stawaly sie one
fragmentami wiary...I tu jest roznica, i tu jest to barbarzynstwo o ktorym
piszesz. Dla Muzulmanina filarem wiary nie jest zabicie Chrzescijanina, czy
Zyda, bo kazdy Muzulmanin Ci powie, ze Islam uznaje ich za braci, i ze zakazal
im robic krzywdy. Proponuje bardziej krytycznie podejsc do Islamu i prosze
o szukanie granicy odgraniczajacej fragmenty literackie dotyczace historii
muzulmanow od ich religii. Bo chyba nie musze pisac, ze Koran, to procz zrodla
wiary, rowniez ksiega historii Arabow..., a jak wiemy kazdy narod w swej
historii ma chwile chwaly i chanby. Tak jak Polacy, ktorzy np pomagali Zydom,
ale i zarazem ich mordowali



Temat: (Samo)obrona Centralnej Biblioteki Rolniczej pr...
stanowisko Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich
Stanowisko Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich
w sprawie Centralnej Biblioteki Rolniczej

Zarząd Główny Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich zwraca się z apelem o
powstrzymanie wszelkich kroków zmierzających do usunięcia Centralnej Biblioteki
Rolniczej z jej historycznej siedziby w budynku przy Krakowskim Przedmieściu 66
w Warszawie. Zamiar ten, chcemy wierzyć, tylko niefrasobliwie zgłoszony przez
Ministra Rolnictwa na spotkaniu z Prymasem Polski, jest rażąco sprzeczny
zarówno z historią tej nieruchomości jak i aktualnym stanem prawnym
potwierdzonym wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Niezależnie jednak od aspektów historycznych i prawnych, pomysł usuwania
jakiejkolwiek publicznej biblioteki naukowej z centrum stolicy, w kraju, w
którym wskaźniki czytelnictwa literatury innej niż popularna nieodmiennie
utrzymują się na bardzo niskim poziomie, w kraju, w którym nakłady na naukę i
powszechną edukację nie należą do najwyższych, a który mimo to aspiruje do
grona krajów rozwiniętych, zasługuje na najostrzejszą krytykę. Wyrażając ją
reprezentujemy nie grupę zawodową bibliotekarzy, lecz przede wszystkim
środowisko czytelników naszych bibliotek. W tym przypadki jesteśmy przekonani,
że naukowe i edukacyjne interesy użytkowników Centralnej Biblioteki Rolniczej –
praktyków i teoretyków z różnych dziedzin nauki obsługujących rolnictwo,
powinny być przedmiotem troski Ministra Rolnictwa, w równym stopniu co
ekonomiczne i polityczne aspekty funkcjonowania tej branży.
Przewodniczący SBP - Elżbieta Stefańczyk

Warszawa, 10 sierpnia 2006
www.ebib.info/news.php?389
www.ebib.info/



Temat: Titus Flavius zyje....:(((((((((
Titus Flavius zyje....:(((((((((
szkoda...no ale niewazne...w ramach zadoscuczynienia pisze dalej wspaniala
literature fantasy...dzis w sprzedazy mamy "Hobbit:czyli 400 milionow
arabow"...

no ale doczytalem sie nowej ciekawostki...

kontrkultura napisał:

> Dlaczego koniecznie Europe zaludnia Arabowie???
> Ostatnie lata przyniosly niewiarygodne sukcesy Chinom, Japonii, Korei. Sa
to
> juz bardzo wysokorozwiniete pansta z najlepszymi na swiecie technologiami
hi-
> tech i najlepsza perspektywa rozwoju. Prawie wszystkie powszechnie
> sprzedawane towary "made in China", nawet Bogurodzice Polskie!

Ave,
są dwie przyczyny. Chiny są za daleko od Europy, i bliżej mają USA. Po
drugie,
Chińczycy b. źle odczuwają emogrację i najlepiej czują sie z innymi
Chińczykami
w Chinach - przepaść kulturowa. Nadto, Chiny stopniowo, w ciągu kilku lat,
ustabilizują zaludnienie, które potem będzie wr ęcz spadać. Nie będzie więc
presji demograficznej.
T.

*********************************************************************

hmmmm.....moral jest tego taki:jak juz bedziemy mieli unie arabsko-europejska
to wtedy Chinczyki jak jeden maz zrobia plum do oceanu a ze maja blisko do
USA cel bedzie wiadomy:inwazja...

no wiec bedzie fajnie:ze wschodu natarcie arabow,(tez plum do atlantyku) a z
zachodu plum miliarda chiczykow....

amerkanom polecam sie nie bac:Titusa wypuszczono z Tworek i jest niegrozny a
co do plum to robia to tez takie zwierzatka jak lemingi...z kiepskim
skutkiem....

Titusie....jestem znow pod wrazeniem...

acha...tam gdzies bylo ze araby w 20 lat rozmnoza sie z 280 do 400
milionow...Titusie,nie zalujcie sobie....dopisz ze nie 400 ale 800...;)))

800???nieee....2 miliardy,a moze 5???10???46???118???;))))

jestescie Titusie tacy rozkoszni...:)))




Temat: IMPREZY, KONCERTY CZY WYSTAWY ARABSKIE
konferencja

POLSKIE TOWARZYSTWO ORIENTALISTYCZNE
I INSTYTUT ORIENTALISTYCZNY UW
uprzejmie zapraszają na
KONFERENCJĘ NAUKOWĄ
która odbędzie się w dniu 2. grudnia 2005 r. (piątek) w godz. 1000-1900
Pałac Kazimierzowski Uniwersytetu Warszawskiego, Sala im. J. Brudzińskiego,
parter
Warszawa, ul. Krakowskie Przedmieście 26/28

1000-1400
Otwarcie konferencji, słowo wstępne, komunikaty –
prof. dr hab. Marek Mejor, prezes PTO

mgr Andrzej Adamczyk: Konstytucjonalizm turecki w latach 1876-1924
prof. dr hab. Marian Bałczewski: Mikołaj Rej wobec tureckiego Wschodu (Turków,
Tatarów i Wołochów)
dr Danuta Chmielowska: Józef Piłsudski i Mustafa Kemal Pasza. Analogie i różnice
mgr Karolina Francis: Symbole i symbolika w poezji Abu al-Kasima asz-Szabbi'ego
dr Krzysztof Olszewski: Pomiędzy antologią poezji, dziennikiem a opowieścią - o
kształtowaniu się gatunków w literaturze starojapońskiej wczesnego okresu Heian
dr W. Przemysław Turek: Językowa mozaika terminologicza w egiptologii
dr Agnieszka Zastawna: Rola armii w tureckim systemie politycznym

1500-1900

dr Mateusz Wilk: Tożsamość andaluzyjska w "Traktacie o pochwale Al-Andalus" Ibn
Hazma
mgr Lidia Lewandowska-Nayar: Postawa służebnicy Kryszny i Radhy (mańdźary) w
bengalskiej poezji wisznuickiej Narottama Dasa Thakura (XVI w.)
mgr Ilona Kielan-Glińska: "Narodziny islamu" we Francji - lata 70. I 80. XX w.
mgr Krzysztof Matys: Koptyjska Ewangelia Zbawiciela
mgr Magda Szpindler: Sztuka ważenia, czyli parę słów o odważnikach birmańskich
dr Agata S. Nalborczyk: Szkolnictwo muzułmańskie na terenie Bośni i Hercegowiny
pod panowaniem Austro-Węgier
mgr Marcin Jacoby: Kopia a falsyfikat w chińskiej teorii malarskiej
mgr Dalia Urbonaite: Aktualizacja potencji poprzez brak i pragnienie:
sterowanie algedoniczne w "Traktacie o miłości" Avicenny
mgr Ewa Dębicka: Problemy badawcze dotyczące tekstu Sāt(t)vata Samhitā
(komunikat)
dr Izabela Kończak: Struktura etnonimów o arabskim źródłosłowie w czterech
rosyjskich przekładach Koranu
mgr Zbigniew Landowski: Topos miasta w dramacie "Sahra ma‘a Abī Hālīl al-
Qabbānī" Sa`d Allāha Wannūsa




Temat: Moim zdaniem ta kobieta bredzi
Tak, każdy język tzw. narodowy jest, w pewnym stopniu, sztucznym tworem. Tyle że
w większości krajów upowszechnienie tzw. języka literackiego było procesem
ewolucyjnym, który zajmował wiele lat.
"Podciągnięcie" języka śląskiego do podobnego statusu jaki mają np. polskie czy
niemiecki wymaga nie tylko kodyfikacji, ale też np. wprowadzenia do tego języka
szerszej gamy pojęć, o bardziej abstrakcyjnym charakterze np. możliwych do
zastosowania w bardziej złożonej literaturze, nauce, tekstach urzędowych etc.
Czyli do jakiegoś stopnia mamy do czynienia z kodyfikacją, do jakiegoś z
tworzeniem nowego języka. Ciekawe swoją drogą, jak "kodyfikatorzy" rozwiążą ten
drugi problem- czy przejmując odpowiednie zwroty z innych języków np.
polskiego, czy tworząc słowa wychodzące od innych słów o lokalnej prowenienicji
(tak jak np. Czesi w XIX wieku).

Stworzenie z dialektów śląskich standardowego literackiego i urzędowego języka
jest więc nadrobieniem zaległości z kilkuset zgoła lat i to w niekorzystnej
sytuacji w której zwyczajnie życie codzienne wymaga używania innych niż ten
skodyfikowany język i niż lokalne dialekty języków standardowych. Innymi słowy,
Ślązak chcąc opanować skodyfikowany język śląski, musiałby przyswoić język,
który może się okazać się znacząco różny od tego, którym mówi na codzień będąc
jednocześnie pod "wpływem" dominującego innego języka narodowego - polskiego,
ew. niemieckiego czy czeskiego.

Tendencja do "regionalizacji" języka używanego na Śląsku będzie się więc ścierać
z przeciwną tendencją do jego "globalizacji".

Na pewno, jeżeli ktoś uważa się za realistę, nie powinien twierdzić w takich
przypadkach że coś jest niemożliwe:)) Ale bardzo trudne tak. Ryzyko, że
skodyfikowany, standardowy śląski upowszechni się wśród wąskiej grupy
wykształconych aktywnych "patriotów lokalnych", podczas gdy reszta populacji
pozostanie na poziomie zanikających coraz bardziej dialektów/gwar wydaje mi się
jednym z wariantów rozwoju sytuacji. Nie jedynym.



Temat: konkurs kilku recenzji
konkurs kilku recenzji
Lubisz teatr? Z pasją o nim dyskutujesz? Oglądasz spektakle różnych teatrów w
regionie? Któryś zapadł ci w pamięć albo rozczarował? Zrecenzuj go! Ogłaszamy
konkurs na recenzję teatralną „Teatr mój widzę ogromny”. Finał - w połowie
maja

Napisz recenzję teatralną

Lubisz teatr? Oglądasz spektakle różnych teatrów w regionie? Któryś zapadł ci
w pamięć albo rozczarował? Zrecenzuj go! Ogłaszamy drugą edycję konkursu na
recenzję teatralną "Teatr mój widzę ogromny". Finał - w połowie maja

Do wygrania m.in.: nagrody rzeczowe (do 2 tys. zł), roczne karnety i
wejściówki w sezonie 2006/2007 do teatrów w regionie (Teatru Dramatycznego w
Białymstoku, teatru Wierszalin w Supraślu, Białostockiego Teatru Lalek,
Akademii Teatralnej w Białymstoku, Teatru Lalki i Aktora w Łomży), kolekcja
literatury XX wieku, ufundowana przez "Gazetę".

W konkursie mogą wziąć udział wszyscy pasjonaci teatru, mieszkający na
terenie województwa podlaskiego. Recenzuj spektakl, jaki ci się żywnie
podoba: przygotowany przez teatry zawodowe, amatorskie, a nawet szkolne.
Warunek? Musi to być teatr działający w Podlaskiem, a twoja recenzja -
nigdzie dotąd niepublikowana. Czekamy na opinie krytyczne i entuzjastyczne.
Kapituła nie będzie się jednak sugerować stosunkiem autora do oglądanego
spektaklu - pod uwagę weźmie styl, autorską ocenę, oryginalność recenzji.

Recenzje do 21 kwietnia wysyłaj wyłącznie drogą elektroniczną na adres:
recenzja@umwp-podlasie.pl (plik w formacie word) lub w postaci dyskietki CD z
tekstem recenzji na adres: Urząd Marszałkowski, Redakcja Wrót Podlasia, 15-
888 Białystok, ul. Wyszyńskiego 1. Recenzje powinny zawierać: tytuł
spektaklu, dane reżysera; nazwę i adres teatru; datę obejrzenia spektaklu;
dane autora, telefon, adres zamieszkania oraz szkoły, jeśli autor jest
uczniem.

Konkurs organizuje Zarząd Województwa Podlaskiego. Współorganizatorami są:
Teatr Dramatyczny w Białymstoku, "Gazeta Wyborcza", Białostocki Teatr Lalek,
Teatr Lalki i Aktora w Łomży, teatr Wierszalin, Radio Białystok,
Stowarzyszenie "Szukamy Polski". Uroczysty finał i wręczenie nagród - 20 maja
w Teatrze Dramatycznym.

Regulamin znajdziecie m.in. na stronie Wrót Podlasia i Teatru Dramatycznego.




Temat: Szowiniści niemieccy wydają pismo na Śląsku !
Gość portalu: Berlinska napisał(a):

> 1. Cytat H. Boella o ile pamiętam dobrze, przepisałam z wstępu Wilhelma
> Szewczyka do pierwszego wydania Pierwszej Polski Bienka, które ukazało sie
pod
> koniec lat 80. Niestety zginęła mi ta książka, nie mogę sprawdzić i musze
> polegać na pamieci.
> 2. cytat Jana Gajdy: J. Gajda: „Dziennik Górnośląski” z 7.IV. 1849,
> nr 86; cyt.
> za S ł o m c z y ń s k a O., Książki z kraju J. Lompy, K. Damrota, J.
Ligonia,
>
> Opole 1990, s. 35.
> 3. G d a c j u s z A., Wybór pism. Oprac. H. Borek, J. Zaremba, Warszawa–
> ;
> Wrocław 1969, s. 176-177.
> Polecam też Pani: S c h u m m e l J. G., Schummels Reise durch Schlesien im
> Julius und August 1791, Breslau 1792, reprint: Berlin 1995. Red. W. Kunicki,.
> Schummel napisał: „Górnośląski chłop nie może opowiedzieć o swojej sytuac
> ji.
> Gdyby mógł, wywołałoby to współczucie w duszy każdego człowieka. Zamiast tego
> sięga po szklankę wódki, żeby utopić w niej swoje poczucie ucisku i poniżenia.
> (...) Nie rozpoczynajmy procesu przeciwko polskim Ślązakom, gdyż przed sądem
> (Richterstuhle) historii przegramy go we wszystkich instancjach", s. 354,327-
> 328.
> Jeśli interesuje Panią literatura dotycząca Górnego Ślaska i problematyki z
> zakresu socjologii narodu, to w mojej książce (Mniejszośc niemiecka na Śląsku
> Opolskim w poszukiwaniu tożsamości, Opole 1999) zamieściłam bibliografię,
która
>
> liczy kilkaset pozycji.
> Pozdrawiam
> Danuta Berlinska
>

dziekuje bardzo

Co do Pani ksiazki - nie zdazylam jeszcze sprawdzic w ksiegarniach w moim
miescie - gdybym jednak nie znalazla, to czy rowniez bylaby mozliwosc kupienia
w Instytucie (gdyby oczywiscie jeszcze byly)?

pozdrawiam
Anita




Temat: Narodowość Śląska ?
Czy to jezyk?
geograf napisał:

> Twoja wypowiedź zawiera jak dla mnie 2 duże wątpliwości
> 1)Jak to legła w gruzach kultura śląska i niemiecka?
> to za komuny miała się dobrze? i co doprowadziło do jej
> upadku? może brak dofinansowania ze strony państwa?
> Odpisz, bo nie orientuję się
> 2)Jak to Polacy zrobili ze śląskiego gwarę? znaczy sie
> przemianowali? Na takiej zasadzie to wiesz co...
> Czy śląski posiada swoją gramatykę, interpunkcję,
> wyjątki, ortogrtafię, dzieła literackie, że można go
> nazwać językiem? a może jest tak-jak zauwazyli
> językoznawcy w artykule GW-że śląska gwara to mieszanka
> poslkiego, polskiego i czeskiego?
>

Dialekt slaski jest polski ,a slowa czeskie i niemieckie to tylko zapozyczenia
podobnie zreszta jest w polskim jezykiem literackim,w ktorym tez jest mnostwo
obcych slow.

sla Wom tyn kubek od Romana -
pyrsk
JoAchim
Kubek

Darujymy ci, czy niy je to super,
na Twój użytek sam tyn kubek.

Coś cie boli, coś cie w karku dropie,
to sie napij z tego kubka tyju, chopie.
A kej na Kreuzberg cie prziwieje,
to do kubka piwo ci sie wleje.

Jak ci w trzewiach ciyngym miele,
zrób se w tym kubku jakeś ziele.
Spać niy poradzisz choć już cima,
to wypij połny kubek dobrego wina.

Chcesz być monter a nic niy działo,
to napij sie z tego kubka kakao.
Bez lato, kej cie suszy od rana do zmroku,
to sie napij z tego kubka soku.

Dziecka, baby, starzik z krykom
pijom z tego kubka mlyko.
Na pewno ci tyż smakuje z rana
z tego kubka łyk szampana.

A jak sie świat zrobi nudny i szady,
napij sie z kubka gorki szokolady.
A jak mosz już dojs piwa, soku i tyju
to se szluknij z kubka kafyju.

Na pikniku na zielony trowie,
łyknij se z tego kubka coś na zdrowie.
Wsuj ziymi rajn, wsodź siymie przi wiośnie,
to hnet ci w kubku kwiotek urośnie.

Duperele, knefle i rolki
tyż pasujóm do tyj szolki.
A chcesz pora groszy uszporować,
dyć mogesz je w tym kubku skować.

Nazwie cie ftoś rzadnym gupkym,
to go w glaca piźnij tym kubkym.
A kejby ci los doł roz ciynżko w kość,
w tym kubku na płaczki je miejsca dość.

Jeżeś blank w nerwach, rozdyrgotany,
ciepnij tyn kubek w kerónku ściany.
Tóż niych tyn kubek bez wsze pory roku
ci dobrze suży na kożdym kroku.

Skirz tego ci daruja,
i to je super,
tyn srogi, ruby kubek.




Temat: slynni slazacy ( noblisci )
Slascy Niemcy o Slazakach
Gość portalu: oberschlesier napisał(a):

> Paul Ehrlich - nobel medycyna
> Gerhart Hauptmann - nobel literatura
> Fritz Haber - nobel chemia
> Friedrich Bergius - nobel chemia
> Otto Stern - nobel fizyka
> Maria Goeppert Mayer (ur. 1963 kattowitz) - nobel fizyka
> Konrad E. Bloch - nobel medycyna
> Georg Bednorz - nobel fizyka
> Hans G. Dehmelt - nobel fizyka
> Reinhard Selten - nobel nauki gospodarczej
> Günter Blobel - medycyna
> etc. etc.

Zaden z tych "slaskich " noblistow nie byl
Gornoslazakiem=Hanysem=Wasserpolakiem!!!!!!!!!!!

cytat niemieckiego dr Virchowa z 1848 r.: " Górnoślazak się
najczęściej nie myje, pozostawiając tę troske niebu; niekiedy jego
ciałozostaje
uwolnione od brudu przez ulewny deszcz. Różnego rodzaju robactwo, szczególnie
wszy, jest częstym gosciem na jego ciele. Tak samo wielka jak to niechlujstwo
jest bierność ludzi, niechęć do wysiłku umysłowego i fizycznego, skłonność do
próżniactwa albo raczej do pozostawania w prózniactwie, co w każdym wolnym,
przyzwyczajonym do pracy człowieku budzi raczej litość niz wstręt".

cytat z Horsta Bienka:" Kopalnia,
gospoda, kościól, łóżko - to cztery słupki górnośląskiego baldachimu, albo
mówiąc dosadniej: pracować, chlać, modlić się, spółkować - z tym był
Górnoślazak właściwie szczęśliwy".

cytat z przemówienia burmistrza Zabra Hansa Lukaschka z lat
dwudziestych: " ...o kulturze polskiej należy mówić z poważaniem. jednakże na
Ślasku kultura polska jest niższa od niemieckiej, choc dzięki Bogu
przesiąknięta ideą katolicką". I na koniec prezydent prowincji śląskiej
Joseph
Wagner (1935 r.): "Mniejszości musi się wpoić, ze Polak równa się u nas
czyścicielowi butów. Niemiec - sile, potędze, największemu zaszczytowi; nowa
młodzież musi się dac raczej zabić, nizby przez jej usta miało przejść
polskie
słowo".

pastor z Kluczborka Adam Gdacjusz (1609-
1688); "A zwłaszcza naszy Wasserpolowie nadęci niech pierwej polskie czytają
autory".




Temat: Nasz jynzyk
Czytajac w watku "Zielona Gora - Grünberg" o Gebirgsschlesisch (Arnold - moze
umiescisz te wszystkie informacje w osobnym watku?) zastanawiam sie czy byly
juz podjete proby utworzenia literackiego j.slaskiego. Mam na mysli cos na wzor
literackiego polskiego czy hochdeutsch czyli sztucznego tworu, bedacego czescia
wspolna wszystkich dialektow. Jezeli Niemiec z Pd mowiacy tylko swoim
dialektem, nie dogada sie z Niemcem z Pn (tez mowiacy tylko dialektem) a mimo
to udalo im sie stworzyc hochdeutsch, to czy my jestesmy gorsi? To, ze tu na
forum pisze sie tylko o slaskim wystepujacym we wschodniej czesci Gornego
Slaska, to - moim zdaniem - przypomina mi to troche powielanie polskich
praktyk, ktore odrzucily wszystkie mniej polskie dialekty, by stworzyc wlasna
polska gware. Mam rodzine mieszkajaca zaledwie 40km od Katowic (w kierunku
Opola) i ich slaski juz nie jest tak polski jak tu, mimo, ze podobno tez zostal
spolonizowany.
Taki literacki slaski mialby wade: bylby sztuczny, a to idealne zrodlo kpin ze
strony przeciwnikow Slazakow. Jednak mialby tez wiele zalet:
1. reprezentuje caly Slask,
2. uwzglednia dialekty, ktore zgodnie z wola "jedynie slusznej idei" mialy
zniknac raz na zawsze,
3. odcina sie od tego slaskiego, ktory zostal wykpiony, wysmiany i utozsamiany
jako jezyk chamow i prostakow. Pomija slowa, ktore w dzisiejszej Polsce sa
okresleniami smiesznymi, prymitywnymi a nawet wulgarnymi.
4. odcina sie od komentarzy, ze „slaski to tylko polska gwara”, bo w swym
brzmieniu oddali sie od polskiego,
5. rozwoj tego jezyka nie oznacza zaniku poszczegolnych dialektow,
6. daje mozliwosc dogadania sie Slazakow z roznych regionow w slaskim a nie w
polskim,
7. Bylby jezykiem "ponad" innymi dialektami. Jezykiem, w ktorym mozna pisac
dziela literackie, tlumaczyc biblie, pisac pisma urzedowe i co najwazniejsze: w
tym jezyku można by uczyc w szkolach.
Oczywiscie taki jezyk wprowadzano by w życie konsekwentnie lecz powoli.

Wiem, ze w dzisiejszych czasach stworzono kilka opisow regul gramatycznych
niektorych odmian slaskiego. Przypuszczam (!!), ze w okresie „powstan” i
idei „Freistaat Oberschlesien” mogly byc podjete takie proby. Pytanie: czy
jestesmy w stanie nadrobic zmarnowane 80 lat?

Aha! A czy ten Gebirgsschlesisch to tez (zgodnie z wykresem ze strony
republika.pl/silesia2/jezyki.html ) samodzielny jezyk zachodnioslowianski?




Temat: Wrota Azji
"O wiele trudniej jest znalezc znanych Slazakow, ktorzy za Polakow sie nie uwazaja"

Ci najbardziej znani w wiekszosci juz nie zyja, a mimo to Klose, Malysz czy
Podolski sa o wiele bardziej rozpoznawalni w swiecie, niz jakis Buzek. Natomiast
z cala pewnoscia mieszkajacy pod polska administracja Slazacy Nobla jeszcze sie
nie dorobili. Za krotko ta badziewna administracja trwa czy naukowy poziom
rozwoju okupanta za kiepski? A moze za malo nas tu juz zostalo?

Ze Śląska pochodzi dwunastu noblistów, z czego jedenastu otrzymało nagrodę Nobla
za dokonania naukowe.[27] Na Górnym Śląsku urodziło się czterech noblistów -
Otto Stern (Fizyka), Kurt Alder (Chemia), Maria Goeppert-Mayer(Fizyka) oraz
Konrad Bloch (Fizjologia lub medycyna)[28]. Kurt Adler na swojej pracy, za którą
dostał Nagrodę Nobla dopisał "aus Königshütte" (z Królewskiej Huty - dziś
Chorzów). Maria Goeppert-Mayer z kolei aktywnie wspierała śląskich emigrantów w
USA, a zapytana o swoje największe marzenie odpowiedziała "Chcę zobaczyć
Katowice". Na Dolnym Śląsku urodziło się ośmiu noblistów - Paul Ehrlich
(Fizjologia lub medycyna), Gerhart Hauptmann (Literatura), Fritz Haber (Chemia),
Friedrich Bergius (Chemia), Max Born (Fizyka), Hans Georg Dehmelt (Fizyka)
Reinhard Selten (Ekonomia), Günter Blobel (Fizjologia lub medycyna).

Ze Śląska pochodzili także rodzice Johannesa Georga Bednorza, który w 1987 roku
otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki.

Oprócz noblistów, wśród Ślązaków można wyróżnić wielu innych ludzi nauki, na
przykład Gregor Mendel, Fritz London, Theodor Kaluza, Maria Cunitz, Richard Courant.

Ilu z tych znanych Slazkow (a dosc niewielka to probka) uwazalo sie/uwaza za
Polakow?




Temat: Slazak = Polak
GUSTAW MORCINEK
(1891-1963) był wybitnym śląskim pisarzem, który znalazł uznanie w literaturze
ogólnopolskiej. Wszedł do polskiej literatury przede wszystkim przez swoją
drugą książkę "Wyrąbany chodnik", w której pokazał dzieje Śląska pierwszych dwu
dziesięcioleci XX wieku. Zarówno dzięki tej książce, jak i wielu innym Morcinek
wprowadził do literatury polskiej temat życia Śląska, w szczególności jego
robotników, ich szary, trudny i biedny dzień codzienny, ich pracę i walkę.
Morcinek pisał również wiele książek przeznaczonych dla młodzieży, dzięki nim
stał się jednym z najbardziej znanych i czytanych pisarzy polskich. I w tych
książkach bardzo często występowały sprawy śląskie, toteż - jak pisze w swojej
książce o śląskiej literaturze "... niezależnie od wartości tych utworów i od
ich walorów pedagogicznych wszystkie one wprowadzały młode pokolenie
czytelników w sprawy Śląska, otwierały przed nim jego życie współczesne, w tym
czasie już nabrzmiałe problemami kryzysu, bezrobocia i nędzy
proletariatuWINCENTY STYCZYŃSKI
(1872-1922)
"Dr Styczyński działacz-patriota, zginą za sprawę polską- jak bohater-żołnierz-
na posterunku"
(J. Gawrych, Hotel Lomintz, 1947, s. 96)

"Nie opuszczę Gliwic prędzej, póki nie wypełnię tutejszych swych obowiązków
politycznych" pisał dr med. Wincenty Styczyński dnia 28 marca 1922 roku do
swych kolegów w Poznaniu. W niecały miesiąc później dnia 18 kwietnia został
skrytobójczo zamordowany. W ciągu swego pięćdziesięcioletniego życia,
dwadzieścia lat pracy zawodowej i działalności niepodległościowej poświęcił
ludności polskiej ziemi gliwickiej. Wszedł na trwałe do historii Górnego
Śląska. Stał się symbolem walki polskich Gliwiczan o powrót do polski. Po
doktorze Andrzeju Mielęckim, zamordowanym dnia 17 VIII 1920 roku w Katowicach,
był to drugi lekarz który poniósł śmierć męczeńską za sprawę wyzwolenia
narodowego polskich Ślązaków. Społeczeństwo miasta Gliwic uczciło pamięć
Styczyńskiego odsłaniając tablicę pamiątkową na frontonie domu w pobliżu gdzie
mieszkał, (dom w którym mieszkał uległ rozbiórce podczas przebudowy miasta)
przy obecnej ul. 1 Maja. Na wniosek władz miejskich Ministerstwo Oświaty
Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej w 1963 roku nadało III Liceum
Ogólnokształcącemu w Gliwicach imię dr med. Wincentego Styczyńskiego. Służba
zdrowia upamiętniła Styczyńskiego nadając jego imię Szpitalowi Miejskiemu w
Chorzowie-Batorym. W Chorzowie, Gliwicach, Katowicach, Wodzisławiu, Tarnowskich
Górach istnieją ulice nazwane jego imieniem. W 50 rocznicę tragicznej śmierci
ponowiono propozycję by uczcić pamięć Styczyńskiego nazywając Szpital Miejski w
Gliwicach jego imienia. Inicjatywa ta poprzez Zarząd Miejski Związku Bojowników
o Wolność i Demokrację w Gliwicach toruje sobie drogę do realizacji.

Jan Długosz napisał "... i jeszcze więcej bym się radował, gdybym dożył tej
chwili, gdy Śląsk, prastara dzielnica, powróci na łano ojczyzny; wtedy błogich
doznałbym uczuć, a miałbym milszy i w grobie spoczynek"




Temat: Krzyzacy
Henryk Sienkiewicz
Właśnie chciałem zarzucić wątek Sienkiewicza na tym forum, ale ubiegłeś mnie;):

Moje zdanie:

Nazywanie Sienkiewicza największym pisarzem polskim budzi we mnie alergiczną
reakcję i może pochodzić chyba tylko do kogoś, kto mało ambitnej literatury
czytał. Skądinąd Sienkiewicz to przypadek pisarza, co do którego opinia w
kręgach innych pisarzy i znawców literatury jest inna od przedstawianej w
programach szkolnych. Niesprawiedliwe było by dla Polski widzieć Sienkiewicza
jako reprezentatywnego dla polskiej tradycji literackiej, zwłaszcza że od
początku wzbudzał b. sceptyczne opinie np. samego Prusa - pisarza o niebo
lepszego, choćby warsztatowo.

Wizja historyczna Sienkiewicza, zwłaszcza w Krzyżakach jest szkodliwym
fałszowaniem relacji polsko-niemieckich i pisaniem historii Średniowiecza przez
pryzmat przykrych doświadczeń końca XIX wieku, z różnych względów lansowało się
przynajmniej w PRL wizję sienkiewiczowską (co do której sam autor nie udawał,
że sili się na obiektywizm!!!) jako reprezentatywną dla stosunków polsko-
niemieckich w ogóle, a przemilcza się okres mieszania się wpływów, których
efektem jest m. in. powstanie zabytków, którymi szczycą się Polacy jako
własnymi (Ołtarz Mariacki w Krakowie itd.) czy postać i działalność Kopernika.
Co prawda nasza schizofrenia nie jest tu wyjątkiem. W Czechach są wręcz
silniejsze skłonności antyniemieckie, co nie przeszkadza im w postrzeganiu
zbudowanej przez niemieckich architektów Pragi jako perły sztuki czeskiej.Ale
to już inny temat.

Oczywiście, mogę prawie bez zastrzeżeń cenić pisarza, nawet jeżeli cechuje go
wiele uprzedzeń, jeżeli jego poglądy na historię są przekłamane, jeżeli wartość
jego literatury leży gdzie indziej. Wielu było pisarzy, którzy wyrażali
tendencyjne, radykalne poglądy na wiele spraw (choćby - z najwyższej półki-
Dostojewski), ale akurat u Sienkiewicza taka a nie inna wizja historii była
celem literatury, a nie czymś tam co się pojawiało na marginesie. Powieści
historyczne Sienkiewicza nie mają uniwersalnej wartości filozoficznej,
psychologicznej, stylistycznej itd...W literaturze współczesnej poniósł
całkowitą porażkę, co przyznają nawet jego zwolennicy. Jeżeli odrzucić z
Dostojewskiego jego uwielbienie dla caratu i pogardę dla narodów zachodniej
Europy (Niemców, Francuzów, a również Polaków) i Żydów, zostanie tak czy
inaczej wielki pisarz, bo po prostu poruszał setki innych ciekawszych wątków.
Natomiast, jeżeli odrzucić z Sienkiewicza jego wizję historii (która jest
nieprawdziwa), prawie nic z tej literatury nie zostanie, bo na tej historii ona
głównie się skupia. Talent Sienkiewicza sprowadzał się w zasadzie tylko do
barwnego opisu przygód, scen bitewnych, anegdot i to też raczej jak na gust
niezbyt wymagającego czytelnika. Nie to, żebym go skreślał w 100%, bez
przesady, mogę zaakceptować H.S. jako pisarza na światowym poziomie w kategorii
literatury popularnej, pisarsko nie jest chyba gorszy niż Dumas w "3
muszkieterach". Różnica jednak jest taka, że muszkieterowie to zabawna
i "niegroźna" rozrywka literacka, tzn. nikomu nie wmówi nacjonalistycznych czy
ksenofobicznych sterotypów, a Sienkiewicz niestety zrobił to skutecznie, mimo
że większość polskiej elity kulturalnej protestowała przeciwko traktowaniu jego
wizji jako zgodnej z faktami.

Powiedzmy, że może być kontrowersyjne porównywanie H.S. do np. Gombrowicza . To
zupełnie inne światy. Powiedzmy, że to nie forum o literaturze, więc ukryję
własne zdanie, chociaż mam takie i to radykalne. Poprzestańmy tylko na
porównaniu H. S. do innych "pomnikowych postaci" z literatury polskiej, tzn.
takich którym "szargania świętości narodowych" zarzucić nie można.

I tu powiem, że stawianie H. Sienkiewicza na równi np. z Kochanowskim -
pierwszym słowiańskim poetą na wysokim europejskim poziomie, nie przekroczonym
w tej części Europy (poza może renesansowymi poetami chorwackimi) aż do czasów
Puszkina czy Mickiewiczem (niezależnie od skrzywienia mesjanistycznego w późnym
okresie jednym z najciekawszych poetów europejskich 1 połowy XIX wieku) uważam
za skrajne nieporozumienie.



Temat: Ślązacy przed Trybunałem w Strasburgu
Gość portalu: kowal napisał(a):

> dzieki...
?????
> drukowane litery sluza mi do podkreslenia istotnych dla mnie
> rzeczy... (...)
to ja tez bede akcentowac. Na marginesie – mialam napisac „duzymi” literami a
nie „drukowanymi”, ale widze, ze mimo bledu wiadomo o co chodzi.
> tak powiem im to - na olimpiade w 2012 roku Krolestwo (...)
ciekawa jestem, co ci powiedza. Nie znam sie za bardzo na sporcie, ale co maja
komitety olimpijskie do polityki panstwa? Czy Anglia, Szkocja i Walia maja
osobne komitety olimpijskie?
> slask napedzal zacofana gospodarke Polski dawno temu (...)
jesli widzisz Slask tylko przez pryzmat gornictwa i hut to ci wspolczuje
> "kaleczyl po polsku" ich mniemaniu tzn. udawal polaka...
najpierw piszesz o niemieckim brzmieniu, potem sie wycofujesz. Nawet IPN
twierdzi, ze cyt. „często traktowali ludność miejscową jako niemiecką”. No ale
ty jestes przeciez madrzejszy.
link podany wczesniej
> nie obozy przejsciowe... nawet takie same byly budowane w 1981 roku (...)
zakladam, ze ten tekst pisales przed przejrzeniem podanych cytatow
> > gdyby mial brzydki dom, nie musialby sie w ogole upierac
> akurat ...
IPN: „Ludność napływowa czasem tropiła Niemców nie tam, gdzie rzeczywiście
mieszkali, lecz tam, gdzie była lepsza zagroda lub mieszkanie.”
link podany wczesniej
> a co powiesz o tych slazakach co wyjezdzali do niemiec
> powolujac sie na szczepienie psa napisane w jezyku niemieckim???
???? Podaj przyklad
> a ja mysle ze to jest twoj wymysl...
spytaj sie, sprawdz
> wiesz co zostan na poczatkiem filologiem polskim (...)
Wystarczy czasem troche pomyslec: jezeli ktos „od gory” nagle zmienia jezyk
poprzez wyrzucanie niewygodnych slow, zmienia reguly gramatyczne tak by
pasowaly do jakiegos wzoru, zmienia wymowe liter (np.”o”), akcent, to to jest
dzialanie polityczne. Jezyk jest tworem zywym i jesli ludzie na Slasku uzywali
przez np. 200 lat jakies slowo to znaczy, ze przyjelo sie do jezyka. Wiec jesli
nagle jakis „prorok” odkrywa, ze jest niepoprawne, to tym samym podwaza swoj
autorytet. W ten sposob mozna skasowac dowolny jezyk, np. ktorys z jezykow
wschodnich sasiadow. Wystarczy tylko wykasowac rusycyzmy (w slaskim
analogicznie germanizmy), poprawic troche gramatyke, wymowe i juz jak znalazl
mamy gware polska.
Inny przyklad autorytetu: to socjolodzy zaskoczeni wynikami spisu czy tez pewna
pani profesor publicznie podaje informacje, ze narodowosc slaska byla podawana
z powodu frustracji (zamykanie kopaln). Takie teksty autorytetow sprawiaja
tylko bol tym, ktorzy zawsze autentycznie czuli sie Slazakami i kochali slaski
taki jaki byl wlasnie. Niestety, niektorzy autoryteci sa w stanie podeptac
kazda swietosc.
> jak zwykle nic sie nie dowiedzialem na temat historii
jest sporo. Podforum: Slask, Polska, Niemcy oraz forum
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10650
> nie udownidnisz mi tego bo to nieprawda...! (...)
> a słonie lataja...
zakladam, ze ten tekst tez pisales przed przejrzeniem podanych przeze mnie
cytatow. Niemniej jednak powinienies bardziej uwazac co piszesz. W kazdym
narodzie sa ucziwi ludzie i sa tez bestie. Polacy nie sa wyjatkiem, a twoje
teksty o sloniach niczego nie zmienia a jedynie swiadcza o tobie.

> ludzie podajacy sie na tym forum za Slazakow sa
> przepelnieni jakas niespotykana gorycza, zalem i ksenofobia...
> regionalna...” [z innego postu]
dziwnie piszesz. W Polsce pamieta sie zabory, wojne i wszystkie inne
wydarzenia, ktore sprawily bol, mimo ze wolno o tym mowic, pisac, czy nawet
krzyczec. Polowa polskiej literatury to walka narodowo-wyzwolencza. Spora czesc
Slazakow nie mogla o swych przykrych przezyciach mowic przez dziesieciolecia, a
to tylko poteguje bol. Cos tu wieje hipokryzja.
cdn



Temat: Freistatt Oberschlesien
Gość portalu: Pioter napisał(a):

> Masz rację anito, że aqua jest trudnym rozmówcą (jak zresztą każdy, kto
widzi
> drzazgę w oku brata, a nie zauważa belki w swoim oku).
> Czy się mu to podoba, czy nie, Prusy były najnowocześniejszym państwem
Europy w
>
> XIX wieku. Już w 1813 zniesiono pańszczyznę i wprowadzono pobór wojskowy i
> przymus szkolny. Posiadały najnowoczesniejszą administrację i najbardziej
> demokratyczne prawa (np. działalność Koła Polskiego w parlamencie - czy coś
> podobnego było w Sejmie PRL?).
Porównywanie II Rzeszy do PRL jest nieuczciwe ponieważ PRL nie była państwem
suwerennym tylko radzieckim protektoratem natomiast Niemcy były wtedy państwem
suwerennym. Proponowałbym więc raczej porównywanie Prus, II Rzeszy czy
Republiki Weimarskiej z II RP. To moim zdaniem bedzie uczciwe porównanie i
zreszta wypadnie ono zdecydowanie na korzyść II RP jesli chodzi o
przestrzeganie praw mniejszości.
Ukazywanie "germanizacji" jedynie jako szykanów
> szkolnych, to pewne nieporozumienie. Ten proces dotykał wszelkich przejawów
> życia społecznego i czy komuś zagroził? Szlachta i tak sobie z niego nic nie
> robiła, a chłopom było obojętne kto rządzi, byleby rządził sprawnie.
Chcesz powiedzieć, że ludziom germanizacja nie przeszkadzała? W takim razie
dlaczego czynnie i biernie przeciwko niej protestowali. Co do zagrożenia to
jak najbardziej zagrażała dlatego, że wszelkie stanowiska np. w administracji
były niedostepne dla Polaków. Aby Polak mógł uzyskać takie stanowisko musiał
sie zgermanizować. Innego wyjścia nie było.
Nie piszę
> o mieszczaństwie, bo tego stanu w Polsce przedrozobiorowej nie było (a nawet
> jeśli to byli to przeważnie Niemcy). Dla mnie jest zrozumiałe, że mieszkając
w
> Prusach należy znać język niemiecki (choćby dla kontaktów z administracją).
Zgadzam się jeśli mieszka sie w jakimś państwie powinno sie znac język tego
państwa przynajmniej dla własnego dobra.
> Jako historyk przeglądałem zapisy akt USC z różnych miejscowości (lata 1871 -

> 1922) i najciekawsze jest "spolszczanie" nazwisk (np. jeśli urzędnik
> napisze "Kwiecinski" a zainteresowany podpisze się "Kwietschinsky") i zapis
pod
>
> większością dokumentów (po niemiecku) "odczytano po polsku i podpisano". Czy
to
>
> jest "germanizacja"? Moim zdaniem daleko rzeczywistemu
obrazowi "germanizacji"
To ciekawe skąd było w mojej rodzinie tyle nazwisk polskich ale w zniemczonej
wersji. Nie twierdzę, że przykład pana Kwiecińskiego nie jest prawdziwy ale to
raczej odosobniony przypadek.
> do tego obrazu jaki o niej mają Polacy.
> Co do pytania o gazety i książki po niemiecku w PRL były wydawane w okresie
> 1945 - 1948 w okręgu przemysłowym Wałbrzyskim (nie zdążono
jeszcze "wysiedlić"
> fachowców). Po tym okresie nie znam takich periodyków. Dopiero po 1989 można
> już zakupić ksiązki i gazety niemieckie w księgarniach i kioskach.
Mylisz sie wydawano niemieckie książki i gazety przez cały czas. Tak samo jak
cały czas w okresie PRLu były czynne niemieckie szkoły czy organizacje. Język
niemiecki był dyskryminowany jedynie w województwach katowickim i opolskim ale
juz np. w Cieszynie uczono się go w liceach. Pamiętam jedna taka śmieszna
nazwę niemieckiej gazety dla pracowników PGR "Der PGR Arbeiter". Wychodziła
ona zdaje się w Słupsku.
> Co do "daj, at' ja pobruąe, a ti počivaj", to przecież w księgach
henrykowskich
>
> jest napisane, że wypowiedział to Czech do swojej śląskiej żony (gdzie tu
mowa
> o języku polskim czy Polakach) I dlaczego Polacy twierdzą, że jest
to "zabytek
> polskiej literatury" jeśli Śląsk w tym okresie (ok 1240 roku) nie należał do
> Polski, a był tworem złożonym z dużej ilości samodzielnych księstw (później
> podlegających formalnie - nie rzeczywiście - pod Koronę Czeską)?
Ano dlatego Polacy tak twierdzą, ponieważ językoznawcy zarówno polscy,
niemieccy jak i czescy uważają to zdanie za polskie a gwary dolnośląskie za
polskie. A przy okazji nie wiem czy wiesz, ze pierwsza książka po polsku
została wydrukowana we Wrocławiu i był to zbiór pieśni religijnych dla
dolnośląskich Polaków.



Temat: Polacy autochtonami Gornego Slaska ?
Gość portalu: Gryps napisał(a):

> Wielkie dzieki za porownanie z kolezka (!)
> Moim postem chcialem raczej zwrocic uwage ze i Polacy tworzyli kulture tego
> regionu.Fakt ten jest skrzetnie pomijany w postach domoroslych historykow
> Slaska typu Ballest czy Arnold ( nie wspomne juz o docentach niemieckosci)
> Jesli uznajecie Zydow (zwlaszcza Noblistow) za prawych Slazakow (Zydzi
> przywedrowali jednak do europy) a nie dajecie prawa do Slaskosci rdzennym
> mieszkancom tej ziemi ktorzy deklarowali sie Polakami .. Nie probuj
polemizowac
>
> z Rogerem ..bo to on byl w stanie z tymi ludzmi rozmawiac i zyc. A nie
spedzil
> on na slasku tylko miodowego miesiaca ...a osiedlil tu na stale.
> I nie rob z niego prosze chlopka roztropka tylko dla tego ze napisal cos nie
po
>
> waszej mysli. Co do Twojego stwierdzenia;
> - analizy Rogera nie miały nawet pozorów naukowości - nie miał on bowiem
> odpowiednich kwalifikacji"...wiesz ...naukowo stwierdzono ze reflektory
> Xenonowe aut NIE raza bo nie moga ;)) MNIE RAZA !!!!
>
> Piszesz;"W tym świetle opinia, że słowiański dialekt górnośląski to ten sam
> język, którym posługują się polscy chłopi, jest bezwartościowa.
>
> .. to Twoja interpretacja.. On zyjac wsrod tych ludzi odbieral to widac
inaczej
> .
> Ja go jednak nie posadzam o zadne polityczne przebarwianie.
> Roger pisal tak jak sprawy zastal ...o tej ludnosci mowiono pewnie Polacy bo
> sie musieli czyms od Niemcow roznic. Mowa tu tez jak pisal oludnosci
wiejskiej.
> A ludnosc aglomeracji miejskich dajacych prace sciagala pewnie ludnosc z
innych
>
> regionow europy ;))))(Niemiec?)
> Jest mi wszystko jedno jak bardzo bedziecie teraz minimalizowac wartosc tego
co
>
> Roger napisal .. Polacy wspoltworzyli Slask wraz z Niemcami i Czechami .
> Cieszy mnie ze temat Cie tak zelektryzowal iz odpowiedziales mi na wszystkich
> forach jednoczesnie..ten zaszczytu nie dostapil u Ciebie nawet Ballest
> powtarzajacy te same pytania na 20 forach ...
> Ale wypowiedzi Rogera nie zmienisz;)
> "Ale lud wiejski górnoszląski prawie wszędzie w przeważającej większości jest
> polski "
> ... jak zwal tak zwal ...nie napisal ze Niemiecki (Pruski itp..)
>
> Pozdrawiam
>
> Ps: powinnienes tez zauwazyc ze temat zadalem jako pytanie ..a nie
stwierdzenie
>
> jak to robi wyrzygnik
>
>

Za porównanie z docentem przepraszam. Rezcywiście była to przesada. Niemniej
jednak nie zgadzam się z Twoimi tezami (Twoimi - bo to Ty przyjmujesz opinie
Rogera jako wiarygodne, jeśłi dobrze zrozumiałem). Nie zgadzam się też z
ogólnikowym stwierdzeniem, że kulturę słąską tworzyli Niemcy, Polacy i Czesi. W
moim przekonaniu do XIX w. tworzyli ją po prostu ludzie różnych języków,
różnych wyznań i różnego pochodzenia. Dopiero w XIX stuleciu część z nich
przyjęła taką albo inną świadomość narodową. Wcześniej używając pojęcia
natio/naród rozumiano przez nie zupełni co innego - często pisano o narodach
śląskim, morawskim, czeskim, po prostu jako o ludziach urodzonych na terenie
tych ziem. Ale pojęcie natio było bardzo płynne - wystarczy spojrzeć na podział
na nacje na ówczesnych uniwersytetach.
Roger nigdzie nie pisał o deklaracjach i świadomości rzekomo polskiego
śląskiego ludu. Uzurpował on sobie prawo do orzekania o narodowości ludzi na
podstawie pewnych cech (których zresztą nie umiał fachowo badać - nie był
socjologiem, ani lingwistą), co wpisywało się w niemiecką koncepcję Blut und
Boden. Koncepcja ta ma charakter deterministyczny i została niestety przyjęta
także w tradycji polskiej. W kontaktach ze słowiańskojęzyczną ludnością Roger
postrzegał przede wszystkim różnice w stosunku do większości Niemców i powiązał
ją arbitralnie z polskimi sąsiadami. Powołałem sie tu na relacje polskich
podróżników przemierzających Górny Śląsk - dostrzegali oni oczywiście
pokrewieństwo swojej mowy i mowy części Górnoślązaków,ale podkreślali też
zupełny brak polskiej świadomości narodowej na tym terenie. Są to opinie dosć
często cytowane w polskiej literaturze. POwtarza je również ulubiony historyk
Ballesta, Norman Davies;).
I jeszcze jedno - słowiańskość nie kłóci się z niemiecką świadomością narodową,
choć trudno je łączyć w społeczeństwie przyjmującym determionistyczną koncepcję
narodu.
Mam prośbę - odpowiadając na moje posty nie pisz w liczbie mnogiej
("będziecie", "choćbyście" itd.). Ostatnio, kiedy tak się do mnie zwracano,
dodawano zwykle "towarzyszu" i kłaniano się w pas. Ta forma wywołuje bolesne
wspomnienia przebrzmiałej chwały.
Pzdr.



Temat: sławni Łomżyniacy
e-moll
E-moll to pochodząca z Łomży wybitna osobowość artystyczna i znany na całym
świecie filozof. Jego droga życiowa oraz dorobek artystyczny są przedmiotem
niekończących się analiz i naśladownictwa przybierającego czasem formę quasi
rytualnego.

Łomża nie doceniła go i nie rozpieszczała w dzieciństwie i wczesnej młodości.
Ten nieprzeciętny talent nie został dostrzeżony ani w przedszkolu, ani w szkole
podstawowej, ani nawet w szkole średniej.

Mirosława Buczka, w przenikliwej analizie dokonań e-molla, opublikowanej w
tygodniku „Kontakty” dostrzegła dwa okresy zmagań twórczych artysty: w
pierwszym okresie charakteryzuje go w następujący sposób: „ (...) był to
cieszący się złą sławą lump i menel, włóczący się po ciemnych zakamarkach
warszawskiej Pragi (...)”. Jego styl pisania określiła wtedy jako „pełen
ekspresji dresoholizm”, inni krytycy zauważają, że zapoczątkował on nowy nurt w
polskiej literaturze - „kiczyzm”. Do niedawna w literaturze przedmiotu trwał
ożywiony spór „kiczystów” z „grafomanastami”, dotyczący kwestii, do którego z
tych dwóch nurtów bardziej zbliżał się e-moll. Twórca pogodził zwaśnionych
krytyków po tym jak wygłosił orędzie do narodu, w którym nazwał tamten okres
swojej twórczości mianem „geniuszyzm” oraz oświadczył, że jego osoba jest
genezą wszelkiej sztuki powstałej po dniu jego narodzin.

Drugi okres w karierze e-molla - jak zauważa Buczka – rozpoczął się od
opublikowania na zaangażowanym forum internetowym „Łomża” – słynnego
wiersza „Łomża, klub 54”. W tym arcydziele literackiej prostoty i wykwintności
stylu poeta wyraził swój żarliwy sprzeciw wobec zastanej rzeczywistości. Utwór
współcześnie odczytywany jest jako metafora wyalienowania nieprzeciętnej
jednostki – nadczłowieka wobec świata. W pewnych kręgach wiersz ma status
dzieła „kultowego”, a zbuntowana młodzież kieruje się w życiu filozofią z niego
wypływającą.

Utwór początkowo jednak spotkał się z gwałtowną reakcją środowiska, tworzącego
tzw. „układ łomżyński”. Jednakże w późniejszym okresie, to właśnie spośród tego
środowiska wywodzili się najznakomitsi naśladowcy i kontynuatorzy dokonań
twórczych i myśli filozoficznej e-molla (emollizm).

Jego kolejne wiersze stanowiły odważną dekonstrukcję tekstu aktów prawnych i
twórcze wtargnięcie w tradycję jurysprudencji, w przestrzeń zarezerwowaną dotąd
dla legislatorów. Zostało to docenione przez Sejm i Senat i e-mollowi zostało
powierzone zadanie przerobienia na wiersze całego uchwalonego dotychczas
dorobku prawnego. Odniosło to ten skutek, iż obecnie każdy Polak zna wszystkie
przepisy prawa polskiego na pamięć. I rozumie je.

Obecnie e-moll jest cenionym na całym świecie twórcą wycinanek kurpiowskich i
figurek Chrystusa frasobliwego. Jego dzieła osiągają w domu aukcyjnym
Christie`s niebotyczne ceny. Należy do dziesiątki najbogatszych ludzi świata,
typowanych przez miesięcznik Forbes.

Badacze podkreślają, że pomimo nieprzeciętnych cech charakteru e-molla i jego
wybitnym talentom, zawsze pozostał sobą. Tradycyjnie od wielu lat otrzymuje
tytuł najskromniejszego człowieka świata.

W każdym mieście Polski i w większości państw świata stoi pomnik e-molla.

Pomimo obecności na świecie osoby deana84, to właśnie e-moll odbył największą
ilość stosunków z najpiękniejszymi kobietami świata. Dodatkowo prawie wszystkie
najpiękniejsze kobiety globu kochają e-molla miłością namiętną, głęboką,
niekończącą się i najcudowniejszą.




Temat: nie lubie Niemcow
augenthaler napisał:

> Silesius, kompletnie nie moge sie z Toba zgodzic.

Zrobiles juz proponowany test czy tez chcesz podac w watpliwosc moje
wieloletnie - ponad 20 lat podrozowania po m.in. krajach Europy - obserwacje?

> Mysle, ze jako Niemiec

Jestem Slazakiem.

> nie dostrzegasz pewnych znakow, ktore dla bardziej obiektywnego obserwatora
> bylyby oczywiste.
> Niemcy wlasnie maja to do siebie, ze falszuja rzeczywistosc wokol siebie,
> interpetuja ja zupelnie inaczej, niz pozostali Europejczycy.
> Niemcy sa szanowani, ale nie kochani, Silesius, musisz sie z tym pogodzic.

Niemcy - jako narod - nie maja do nikogo pretensji o glebsze uczucia.
Zastanawiam sie, jak zaregalowaliby moi liczni znajomi i przyjaciele Niemcy,
gdybym ich zapytal, czy sadza, ze sa kochani, czy, ze nie. Chyba rozesmialiby
mi sie w nos. Jest rzecza oczywista, z ktora t y sie musisz zgodzic, ze cos
takiego, jak milosc do innych narodow nie istnieje. Istnieje sympatia,
szacunek, ale nie milosc.

> Tak troche z innej beczki, lubisz humor Monthy Pythona?

Niezbyt. To znaczy nie. Nie lubie domyslac sie pointy przed jej ujawnieniem.

> Polecam serdecznie 6 odcinek Hotelu Zacisze pt "Goscie z Niemiec". To jest
> kwintesencja tego o czym mowie, przedstawiona z przymruzeniem oka.
> Ostatnio, wyobraz sobie, bylem we Lwowie. Tam stosunek do Polakow jest
> ambiwalentny. I nieco analogiczny do naszego stosunku do Niemcow. Z jednej
> strony sa pewne obawy, a z drugiej strony swiadomosc, ze przyjezdni
> zostawiaja swoje latwiej zarabiane pieniadze, i ze dzieki temu miasto,
> region moze sie prezniej rozwiajac.
> Nie musze chyba tego wszystkiego dalej tlumaczyc.
> Ale poza tym, jak sie odsloni te wszystkie warstwy kurtuazji, serdecznej
> goscinnosci, okazuje sie, ze w glebi duszy strasznie wielu Europejczykow
> patrzy na Niemcow tak wlasnie jak John Cleese w Hotelu Zacisze.

Skad taki wniosek? Powiedziano ci o tym we Lwowie w trakcie twojego ostatniego
tam pobytu? Skad rezultujesz takie uogolnienia?
Co znaczy: "strasznie wielu Europejczykow"?
Niemcy ( a wlasciwie nalezaloby bardziej mowic szerzej o Germanach) to jest
Europa, to Europy kwintsesencja, zarowna jej tragiczna jak i chwalebna czesc.
Byc moze "strasznie wielu Europejczykow" o ktorych mowisz operuje pojeciem
Niemcy, myslac o takiej wyczeczce, ktora odwiedzila ich padolek.

> Kazdy narod stwarza sobie cos takiego co mozna nazwac historia praktyczna.
> Historyk praktyczny postawi na popularnosc wsrod czytelnikow. Prawdomownosc
> bedzie usadowiona na dalszym planie. I kazdy narod ma takich historykow. Tyle
> tylko, ze w Niemczech jest ich znacznie wiecej.
> Przykladem takiego "niemieckiego" postrzegania istoryi jest Kopernik. Jak
> powiedzial Jerzy Szacki "sprawa narodowego honoru moze stac sie wykazanie, ze
> Kopernik byl Polakiem a nie Niemcem, jak gdyby pytanie takie moglo miec sens
> jakikolwiek do czasow, kiedy bardziej niz "narodowosc" w zrodzonym duzo
> pozniej rozumieniu, liczylo sie to, czyim sie jest poddanym".
> My tez mamy swoja historie praktyczna, ktora czesto kaze nam sie czuc narodem
> wybranym w odniesieniu do epoki romantyzmu. Ale nie przeginamy w tym paly
> i nie zabraniamy innym korzystac z tego samego powietrza.

Z ostatnim zdaniem nie zgadzam sie w calosci. Przeginanie paly to rzecz
wzgledna i trudno uzasadniac rzeczowo, moge tylko wskazac na polska literature,
na polska poezje, a co dla jednych umiarkowaniem, to juz dla innych
przeginaniem paly, natomiast co do powietrza, to najlepszy dowod to sprawa
reprywatyzacji, sprawa zwrotu mienia odebranego przez komune wlascicielom -
naprawie zla wyrzadzonego przez komune stoi jak dotad skutecznie na
przeszkodzie domniemanie, ze ow wlasciciel jest jezeli nie Zydem, to Niemcem -
obydwie opcje skutecznie usuwaja w cien skadinad oczywista slusznosc naprawy
krzywdy wyrzadzonej komus przez komunistow. W kategoriach powietrza mozna to
okreslic tak, ze najlepiej wam, gdy powietrze zatruwaja sami swoi, o czym nawet
filmy nakrecono.

Silesius




Temat: sławni Łomżyniacy
maggpie
Maggpie to wybitna artystka łomżyńska; malarka i poetka.

To właśnie maggpie była autorką bardzo często reprodukowanego obrazu „Dzika
furia”, będącego apoteozą bohaterskiego czynu ludu Łomży przeciw białostockim
hordom w bitwie pod Piątnicą.

Jej późniejsze obrazy cechowały się szczególnym rodzajem liryki i
nastrojowości, niespotykanymi wcześniej w historii sztuki. Ona sama w jednym z
ekskluzywnych wywiadów (artystka nie znosi udzielać wywiadów) stwierdziła, że
jej mistrzynią była Frida Kahlo, jednak marszandzi z całego świata mogą
dostrzec w tych słowach jedynie jej fascynującą skromność i duchową szczodrość.

Jej kolejne dzieła malarskie, w szczególności znakomita i znana
wszystkim „Sroka na parapecie” wymykają się wszelkim znanym dotychczas
klasyfikacjom. Obrazy te to jednocześnie dzieła sztuki, jak również duchowa
podróż w głąb siebie. Encyklika „o obrazach maggpie” Papieża Benedykta XVI
zaleca posługiwanie się dziełami artystki w posłudze nawracania grzeszników i
zrównuje ją z takimi mistykami jak św. Jan od Krzyża („Podróż na Górę Karmel”),
św. Ignacy Loyola („Ćwiczenia duchowne”) oraz św. Teresa od Dzieciątka Jezus
(„Mała droga”).

Niektórzy szamani i wróżki z Białegostoku i okolic używają lichych,
jarmarcznych kopii obrazów maggpie do leczenia różnych ciężkich chorób.

Dzięki wierszowi „mysza mała”, opublikowanemu po raz pierwszy na niszowym wtedy
forum internetowym „Łomża”, na którym ukazywały się teksty wybitnych osobowości
ze świata sztuki, polityki i biznesu, wypłynęła na szerokie wody świata
literackiego. Początkowo znana jedynie w środowisku tzw. Awangardy łomżyńskiej
(łomżyńscy poeci i literaci, którzy zrewolucjonizowali literaturę polską pisząc
bez używania polskich znaków), następnie jej wiersze zostały rozpropagowane we
wszystkich zakątkach świata poprzez kolportaż na bazarach i jarmarkach.

W późniejszym okresie powstały „chomik mały” i „jeż mały”. Już te dzieła
pokazały skalę geniuszu artystki. Jednak dopiero głośna „sroka mała” i „borsuk
mały” stały się katalizatorem wybuchu ogólnoświatowego zainteresowania
dokonaniami słynnej Łomżynianki. W wielu państwach świata jej wiersze stały się
słowami do nowych hymnów państwowych.

Dzięki twórczości literackiej maggpie, ocenia się, że obecnie około 98,7%
ludności świata uczy się języka polskiego, w szczególności gwary łomżyńskiej.
Jest to powodem, iż zdecydowana większość piosenek powstających na świecie
nagrywanych jest w gwarze łomżyńskiej, a MTV otworzyła nowy kanał „MTV Łomża”.

W każdym mieście świata stoi pomnik maggpie.

Maggpie ma jedną słabość. Jest nią atawistyczny pociąg do prostych i
nieokrzesanych mężczyzn. Z tego powodu często widywana jest w Białymstoku.